Archwium > Numer 527 (07/2017) > Felietony > SPOTKANIE Z PRZYJACIÓŁMI

SPOTKANIE Z PRZYJACIÓŁMI

Pałac Canigiani na via de Bardi został zbudowany po części na miejscu niektórych domów zakupionych przez Canigianich w XV wieku, po części zaś na miejscu dawnego szpitala dla pielgrzymów dedykowanego św. Łucji, a znajdującego się obok kościoła pod tym samym wezwaniem. Kościół należy do najstarszych we florenckim Oltrarno (czyli w dzielnicach położonych na lewym brzegu Arno), a w szpitalu, który stał wówczas przy przedłużeniu miejskiej części rzymskiej via Cassia, zatrzymał się w 1211 roku św. Franciszek podczas swojej pierwszej wizyty we Florencji. Według tradycji spotkanie św. Dominika i św. Franciszka miało miejsce właśnie w tym szpitalu.

Dziadkowie Capponi mieszkali w ogromnym i dość mrocznym apartamencie na pierwszym piętrze, zaś brat mojego dziadka Recco Capponi wraz ze swoją żoną Miną zajmował najpierw apartament na drugim piętrze, który był znacznie ładniejszy – z bramą z kutego żelaza z otworami wypełnionymi szkłem, z dużym holem wejściowym ze ścianami pokrytymi wyrafinowaną tapetą namalowaną en grisaille w słynnej francuskiej pracowni Jeana Zubera i przepiękną loggią z widokiem na całe miasto.

Ciotka Mina nie była tam chyba jednak zbyt szczęśliwa, bo razem z wujem zamieszkała ostatecznie w innej części pałacu, a piękne mieszkanie zostało wynajęte obcym osobom. Od połowy lat 80. mieszkał tam wybitny angielski historyk sztuki sir John Pope Hennesy, wielki znawca renesansowego malarstwa i rzeźbiarstwa.

John był bliskim przyjacielem moich rodziców, wysoki i szczupły, z charakterystycznym dość skrzeczącym tembrem głosu, uważany przez wielu za wyniosłego, mało sympatycznego, (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Tessa Capponi-Borawska - pochodzi z Florencji. Ukończyła studia historyczne na Uniwersytecie we Florencji. Przyjechała do Polski w 1983 roku. Autorka książek: "Dziennik toskański", "Moja kuchnia pachnąca bazylią". Popularyzatorka włoskiej kuchni i włoskiej kultury. Ma czwórkę dzieci. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

IL PONTORMO

NOTATKI Z LETNIEJ PODRÓŻY

REFERENDUM

TYLKO BEZ PANIKI!

MODLITWA ZA DZIECI Z GAZY


komentarze



Facebook