JESTEM WSZYSTKIM NARAZ
Iz 55,10-11 | Ps 65 | Rz 8,18-23 | Mt 13,1-23

Po odczytaniu przypowieści o siewcy pada (czasem? zwykle?) ulubione pytanie kaznodziejów: A ty? Jaką glebą jesteś? Urodzajną czy może jesteś skałą albo cierniem, albo drogą? Jaki owoc przynosisz? Stokrotny czy tylko trzydziestokrotny? Szczerze mówiąc, nie lubię takiej retoryki, a wezwanie od razu na początku do rachunku sumienia uznaję za najsłabszy zabieg kaznodziejsko-pedagogiczny. Dlaczego? Dlatego, że tego typu podejście niczego nie posuwa do przodu, jest nierozwojowe, jest zamykające. No bo co odpowiedzieć na pytanie: A ty? No co ja?! Oczywiście wybieram najgorszy dla siebie wariant, żeby skarcić się od razu na wejściu, żeby nikt już o nic mnie nie pytał i żeby wszyscy dali mi święty spokój. Dlatego nie lubię takich pytań.

Wolę najpierw pomyśleć, zastanowić się. O! Jak ciekawa jest ta metafora (tym razem o ziarnie, roli i siewcy). Co mogę dzięki niej zrozumieć? Rozważając tę przypowieść i przyglądając się życiu (swojemu, ale też i innych), zauważam, że nie jestem tylko skałą albo drogą, glebą nieurodzajną albo urodzajną. Nieprawdą jest, że wydaję plon tylko trzydziestokrotny albo tylko stokrotny. Oczywiście w logice „wyścigu szczurów” albo w logice „prymusów”, albo w logice różnorakich „sortów” – to modne ostatnio słowo – może tak jest. Ale w rzeczywistości jest inaczej. Bo odkrywam, że jestem wszystkim naraz. I skałą, i drogą, i cierniem, i wydającym owoc – trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny. Jak to? – ktoś zapyta. Czy tak można? Nie wiem, czy tak można. Wiem, że tak właśnie jest. A jest inaczej? Ot, na tym polega zrozumienie. A zrozumienie daje pokój i spokój, i siłę. Gdy wiem, jak jest. O! Nareszcie wiem, jak jest! Jak to fajnie, że wiem, jak to ze mną jest! – to dopiero wtedy mogę coś ze sobą zrobić. Wydać plon.


Tomasz Golonka OP - ur. 1965, dominikanin, przeor, proboszcz parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Katowicach. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Dlaczego nie zmienił świata?

Czasem trzeba ryzykować

Miejsce na kryzys

Kim jestem?

Musicie być mocni


komentarze



Facebook