Archwium > Numer 528 (08/2017) > Felietony > MIEJSCA ZHARMONIZOWANE

MIEJSCA ZHARMONIZOWANE

Ostatnio miałem okazję w krótkim czasie odwiedzić trzy klasztory kontemplacyjne. Pierwszy mieści się w nowoczesnym, surowym gmachu. W środku dominują biel i szarość, poprzetykane lakierowanym drewnem. Światło, czystość, surowość. O drugim powiedziałbym – gdybym był jego zwolennikiem – że panuje w nim wielka różnorodność stylów. Gdybym mówił o nim krytycznie – że mam do czynienia z estetycznym bałaganem. Mnogość obrazów, ozdób, stylów sprawiła, że całość wydała mi się hałaśliwa, rozbiegana, pozbawiona ciszy nawet wtedy, gdy nie dochodził do mnie żaden dźwięk. Trzeci klasztor to szarobure kolory ścian i odpadające tynki, meble pamiętające epokę Gomułki i rozmaite sprzęty stojące tu i tam. Przytłoczył mnie swoją fizjonomią i sprawił, że chciałem za wszelką cenę zaczerpnąć świeżego powietrza. Zastanawiałem się, czy mieszkańcy nie duszą się w tych murach, czy nie przygniatają ich one do ziemi.

Nie piszę o braciach i siostrach żyjących w tych klasztorach, ale o moich subiektywnych wrażeniach. Rozmowy z poszczególnymi zakonnikami i zakonnicami przekonały mnie bowiem, że wygląd budynków nie zawsze przekłada się na to, co noszą w sercach ich mieszkańcy. Jednak po tych trzech wizytach uświadomiłem sobie ponownie, jak bardzo człowiek jest jednością i jak bardzo to, co zewnętrzne, wpływa na atmosferę wewnętrzną, a to, co nosimy wewnątrz, rzutuje na wygląd otoczenia. Istnieją oczywiście ludzie tak bardzo duchowi, tak wolni od zewnętrznych uwarunkowań, że niezależnie od otaczającego ich hałasu w każdym miejscu i czasie potrafią się wyciszyć, skupić, zanurzyć w modlitwie, a otoczenie w żaden spos (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Kozacki OP - ur. 1965, prowincjał polskich dominikanów, duszpasterz, przez wiele lat redaktor naczelny miesięcznika "W drodze". (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Słabością i siłą

Apostolstwo świeckich dominikanów

Wielka szansa dla Kościoła

PÓŁ KROKU ZA

DZIĘKUJĘ


komentarze



Facebook