Archwium > Numer 529 (09/2017) > Felietony > SPĘKANE PODESZWY

SPĘKANE PODESZWY

Lubię chodzić. To ten rodzaj ruchu, w którym najlepiej odnajduję siebie i z którego czerpię najwięcej poczucia wolności. Pieszo sama niosę swój ciężar i odpowiedzialność za dotarcie na miejsce. Sama trzymam się prosto, wyznaczam tempo i korzystam z własnych sił. W chodzeniu drzemią możliwości, prawo do wyboru trasy, marszu albo dreptania. A najwspanialsza jest świadomość, że do pójścia nie potrzeba niczego – ani paliwa, ani infrastruktury, ani zezwoleń. Nie włączam migaczy, gdy skręcam. Nikogo nie ostrzegam, że zwalniam lub wyprzedzam, nie szukam miejsc parkingowych i nie stoję w korkach. Nie mam żadnego rozkładu chodzenia, którego musiałabym się trzymać. A przystanki sama wyznaczam. No i chodzenie nic nie kosztuje.

Gdy się idzie, można zobaczyć, ile na świecie jest miejsca! Nawet w olbrzymich miastach pozycja pieszego zapewnia swobodę. Wśród estakad, wielopasmowych tras, kładek i tuneli człowiek poruszający się na własnych nogach zachowuje prawo do satysfakcji, której pozbawieni są pozostali – nie tak autonomiczni – podróżujący. Ci, którzy skanują okolicę zza szyb samochodów i dostrzegają wyłącznie inne pojazdy lub znaki drogowe. Ci, którzy kołyszą się w zbiorowym rytmie dyktowanym przez tramwaje, autobusy i pociągi, chwilowo zaaresztowani w zaplanowanej i nieodzownej trasie. Tylko z rowerzystami spacerowicze łączą się niewidzialną nicią sympatii. I jedni, i drudzy swym ruchem nie szkodzą światu, nie zajmują więcej miejsca, niżby wypadało, nie zanieczyszczają powietrza, nie hałasują, nie tarasują chodników. Są „weganami” dróg, (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

MADONNA Z JARZENIÓWKĄ

NAJLEPSZY NA ŚWIECIE

SPOWIEDŹ NIECZYTELNA

CZASEM LEPIEJ NIE WIEDZIEĆ

EKSPERYMENTY ZE SZCZĘŚCIEM


komentarze



Facebook