Archwium > Numer 530 (10/2017) > Felietony > NIEWIDZIALNA NIĆ

NIEWIDZIALNA NIĆ

Przyszła bez makijażu, bez kolorów. Zmęczona. Znowu ukryta pod bawełnianą tuniką barwy khaki, która odbiera kształty, maskuje. Jeszcze nie usiadłam, a już zaczęłyśmy mówić. Gęsto, bez szczelin, jakbyśmy przerwały rozmowę wczoraj i teraz na nowo otworzyły wątek chwilowo tylko zawiązany na supełek. Jakby od ostatniego spotkania nie minęły miesiące. Teraz już śliwki na straganach, zeschnięte liście przy krawężnikach, słońce słabnące – jeszcze się stara nas gładzić, ale już nie sięga pod skórę. W restauracjach znowu tłok, parkowanie to mordęga. Zaraz się zwiną wystawiane na chodnik sezonowe ogródki, z menu wyproszone zostaną lemoniady z miętą i kawy mrożone. Wróci napar z imbiru.

A wtedy, kiedy widziałyśmy się po raz ostatni, lato się dopiero zapowiadało. Z czerwcowego nieba spadały nagłe burze, gorące wiatry powykręcały stare dęby na podwórkach, lody z bitą śmietaną można było jeść na śniadanie, miałam na nogach nowiutkie espadryle bez jednej plamki. Upały miały dopiero nadejść, wszystko wokół jasnozielone i młode, rozochocone.

Ona wybierała się nad morze na długi turnus z dziećmi i dziadkami, dwoma samochodami pełnymi ubrań, wózków, namiocików plażowych, książek i kremów chroniących przed słońcem. Dom wczasowy i stołówkowy rytm obiecywały lato przewidywalne i bimbanie. Z tamtej perspektywy sierpień wydawał się krainą za morzami, za górami. Ona wyjeżdżała, ja zostawałam. Nie lubię jeździć na wakacje w czasie wakacji. Wolę wyludnione miasto, pustawe perony metra i stragany z drogimi czereśniami oraz tanią fasolką sz (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

OD CZEGO BY TU ZACZĄĆ

MADONNA Z JARZENIÓWKĄ

SIOSTRZAŃSTWO W PORTKACH

PANI EWA

GRUBA PRZESADA


komentarze



Facebook