BRAMA OTWARTA NA WSCHÓD
Gromadzenie się na niedzielnej Eucharystii było cechą chrześcijan. W aktach męczenników odnajdujemy opis przewodu sądowego - na pytanie o uczestnictwo w liturgii mimo zakazu pada odpowiedź: "Nie możemy żyć bez sprawowania misteriów Pańskich".

FOT. WIKICOMMONS


 Maciej Muller: Co Chrystus miał na myśli, mówiąc „To czyńcie na moją pamiątkę”?

Maciej Zachara MIC: To bynajmniej nie wypowiedź typu: Kiedy będziecie spożywali obrzędowy posiłek, pomyślcie przez chwilę o Mnie. Chrystus chce, żeby poprzez znak uczty i spożywania potraw obrzędowych uobecniała się interwencja Boga w świat i w życie ludzi. To nie sentymentalne wspominanie, że kiedyś Jezus chodził po ziemi, tylko uobecnianie paschy Jezusa Chrystusa, czyli Jego śmierci i zmartwychwstania. Sam Chrystus sprawuje to niejako uprzedzająco w czasie ostatniej wieczerzy.

Ale czy mógł mieć na myśli tylko jedną, doroczną uroczystą wieczerzę?

Tego, czy Jezus wydał jakieś dyspozycje co do częstotliwości odprawiania „pamiątki”, nie wyczytamy z Ewangelii, wiemy natomiast, że bardzo szybko uczta eucharystyczna stała się w Kościele obrzędem cotygodniowym, odprawianym dzień po żydowskim szabacie.

Łukasz, opisując w drugim rozdziale Dziejów Apostolskich życie pierwszej gminy chrześcijańskiej, wymienia jako jedną ze stałych praktyk łamanie chleba – co bibliści zgodnie interpretują jako Eucharystię. Z kolei w dwudziestym rozdziale Dziejów czytamy, że św. Paweł, odwiedziwszy Troadę w pierwszy dzień tygodnia, łamał chleb razem z uczniami – tu też najprawdopodobniej chodzi o Eucharystię. Dzieło Didache, czyli Nauka dwunastu Apostołów, datowane na przełom I i II wieku, mówi o zgromadzeniu w dzień Pański – niewątpliwie chodzi o niedzielę. W połowie II wieku św. Justyn Męczennik w najstarszym zachowanym opisie liturgii wspomina o coniedzielnej Eucharystii jako stałej praktyce. Co ważne – z jego opisu jasno wynika, że jest ona powszechna i ugruntowana. Wszystko wskazuje na to, że sięga korzeniami czasów apostolskich.

W swojej książce Msza święta. Liturgiczne ABC wskazuje ksiądz, że Jezus prawdopodobnie zastosował podczas błogosławieństwa pokarmów tradycyjną żydowską formułę z uczty świątecznej.

Tak, najpewniej skorzystał z używanych wówczas modlitewnych form błogosławieństwa i dziękczynienia nad chlebem i winem. Oczywiście to hipoteza, bo Ewangelie mówią to, co mówią, i nic więcej. Obrzędowe źródła żydowskie, którymi dysponujemy, są znacznie późniejsze niż Nowy Testament, opierają się jednak na tradycji wcześniejszej i mogą sięgać czasów Jezusa.

A dlaczego błogosławieństwo dotyczy akurat chleba i wina? Czemu te właśnie produkty żywnościowe stały się przedmiotem Eucharystii?

Chleb i wino już wtedy były częścią posiłku rytualnego, i to nie tylko paschalnego – używano ich także podczas zwyczajnej, cotygodniowej uczty szabatowej. Chleb w Starym Testamencie to pokarm podstawowy, a Bóg jest jego dawcą. Jezus wpisuje się w ten obraz, mówiąc o sobie: „Ja jestem chlebem żywym” (zob. J 6,51). To coś więcej niż zapowiedź chleba eucharystycznego: Chrystus oznajmia, że On sam jest dla nas absolutnie konieczny do życia, bo „jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.

Już w pierwszym okresie istnienia Kościoła chleb stanie się symbolem jego doskonałej wspólnoty. Jedna z modlitw w Didache głosi: „Jak ten łamany chleb rozsiany był po górach, a zebrany stał się czymś jednym, tak niech się zbierze Kościół Twój z krańców ziemi w Królestwo Twoje”.

Wino jednak to nie napój podstawowy – jest nim woda…

To prawda, ale wino w Starym Testamencie jest szczególnym znakiem, symbolem Bożego błogosławieństwa i obfitości, a wręcz – nadobfitości. Bóg jest dawcą nie tylko tego, co konieczne: On zawsze daje w nadmiarze. Nie przez przypadek pierwszy cud, którego dokonuje Jezus w Ewangelii św. Jana, to przemiana wody w wino – i to w wielkiej obfitości (sześć dużych stągwi kamiennych to kilkaset litrów!). Obfitość chleba i wina to zapowiadane przez proroków znaki ery mesjańskiej.

Wiemy skądinąd, że istniały wspólnoty chrześcijańskie, i to wcale nie heretyckie, w których Eucharystię sprawowano nie na winie, ale na wodzie – w dobrej wierze, w niewiedzy. Z taką praktyką zetknął się na przykład biskup Kartaginy św. Cyprian w połowie III wieku; nie potępił tej wspólnoty, tylko nakazał jej, żeby stosowała wino zmieszane z wodą.

Co wiemy o liturgii pierwszych chrześcijan?

Tylko tyle, ile mówi Nowy Testament, czyli że liturgia była zgromadzeniem chrześcijan i że Eucharystia mogła być wpisana w kontekst uczty. Dla Żydów spożywanie posiłków było aktem sakralnym: ponieważ żywność pochodzi od Boga, spożywanie posiłku było pełne odniesień do Boga. Z późniejszych źródeł żydowskich wiemy, jak wyglądały te uczty: najpierw (...)

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Maciej Zachara MIC - ur. 1966, marianin, absolwent Papieskiego Instytutu Liturgicznego w rzymskim Anselmianum. Birytualista - odprawia mszę św. zarówno w obrządku rzymskim (w formie zwyczajnej i nadzwyczajnej, tzw. trydenckiej), jak i w obrządku bizantyjsko-słowiańskim. Wykładał liturgikę w WSD Księży Marianów w Lublinie oraz w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym Polskiej Prowincji Dominikanów w Krakowie. Obecnie jest duszpasterzem w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Lublinie oraz ojcem duchownym w Seminarium Księży Marianów w Lublinie i prezbiterem wspólnoty neokatechumenalnej na lubelskiej Poczekajce. Autor książki "Msza święta. Liturgiczne ABC". (wszystkie teksty tego autora)

Maciej Müller - ur. 1982, studiował historię na Uniwersytecie Jagiellońskim i dziennikarstwo w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera, w latach 2007-2012 pracował w "Tygodniku Powszechnym" jako dziennikarz, a następnie szef działu religijnego. Współautor książki "Miłość z odzysku" poświęconej związkom niesakramentalnym w Kościele, autor wywiadu z prof. Chazanem "Prawo do życia. Bez kompromisu"; redaktor książki Tomasza Gałuszki OP "Inkwizytor też człowiek. Intrygujące karty Kościoła". Mieszka pod Krakowem z żoną, synkiem i dwiema córkami. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

CZY BOZIA SIĘ POGNIEWA?

PODOBNI DO MAŁPY

NAPRAWIANIE KOŚCIOŁA


komentarze



Facebook