Archwium > Numer 532 (12/2017) > Adwent inaczej > DOBRZE JEST W ŻYCIU NIE PRAGNĄĆ WIELE

DOBRZE JEST W ŻYCIU NIE PRAGNĄĆ WIELE
Są w życiu sprawy, którym powinniśmy pozwolić umrzeć, aby inne mogły żyć. Zbyt duże przywiązanie do bliskich i najbardziej kochanych ludzi, do pracy, osiągnięć czy nawet do swoich zmartwień może przysłonić najważniejsze.

FOT. MATTHEW HENRY / UNSPLASH.COM


Od kiedy pamięta, miał dwa marzenia: przejechać na motorze Amerykę Południową i zanurkować w Wielkiej Rafie Koralowej w pobliżu wybrzeży Australii. Sytuacja finansowa sprawiła, że w końcu mu się to udało. Oba cele zrealizowane, a jego dopadł smutek, którego nie był w stanie zrozumieć. Jakby uleciało z niego całe powietrze. Po jakimś czasie przyszedł do klasztoru i umówił się na rozmowę. „Czuję w sobie pustkę, jakiej nie zaznałem nigdy wcześniej. W pracy nie mogę sobie znaleźć miejsca i wiem, że jeśli wyznaczę sobie kolejne podobne zadania, będzie tak samo”. Cel osiągnięty, a dookoła lej niczym po bombie.

Ile się nasłuchałem takich historii! O tysiącach kilometrów lotów samolotami, egzotycznych wycieczkach, luksusowych hotelach, szczytach, które się zdobyło, klasztorach, w których się medytowało, setkach ludzi, z którymi się jadło, bawiło, rozmawiało, uprawiało seks. Konsumowane doświadczenia, kolejne nabywane dobra, które nie potrafią już ucieszyć, a jeśli nawet, to jedynie przez krótką chwilę. Czy to jest życie? Byle tylko odrzucić rzeczywistość, odsunąć niepokojąco brzmiącą myśl, że tu na ziemi pełne szczęście jest niemożliwe i wszyscy jesteśmy nieudacznikami.

Wiele wieków temu Tomasz z Akwinu pisał: „Z natury człowiek ucieka przed śmiercią i smuci się z jej powodu: nie tylko jak wtedy, gdy ją odczuwa, ucieka przed nią, ale i gdy rozmyśla o niej. Tego zaś, żeby nie umierać, człowiek nie może osiągnąć w tym życiu. Dlatego nie jest możliwe, żeby człowiek w tym życiu był szczęśliwy”1. W komentarzu do drugiego przykazania miłości dominikanin doda: &bdq (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Krzysztof Pałys OP - ur. 1979, dominikanin, prowincjalny promotor powołań, rekolekcjonista. Prowadzi blog "Światła Miasta" - Kpalys.blogspot.com. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

NIE MUSZĘ BYĆ ZADOWOLONY

JA JESTEM, BÓG DZIAŁA

CZEGO SZUKAM W DRODZE

KONTEMPLACJA DLA WSZYSTKICH

CHWILE, W KTÓRYCH SPOTYKAMY BOGA


komentarze



Facebook