NIE UDAWAĆ BOGA

Czy to prawda, że Kościół złagodził swoją negatywną moralną ocenę samobójstwa?­ – zapytał jeden z czytelników. Odpowiedź jest krótka: Nie. Kościół nie zmienił swojej nauki na temat moralnego zła samobójstwa. Jego pogląd na ten temat jest trwały i niezmienny.

W Evangelium vitae Jan Paweł II pisał: „Samobójstwo jest zawsze moralnie niedopuszczalne w takiej mierze, jak zabójstwo. Tradycja Kościoła zdecydowanie je odrzucała jako czyn zdecydowanie zły […] z obiektywnego punktu widzenia samobójstwo jest aktem głęboko niemoralnym, ponieważ oznacza odrzucenie miłości do siebie i uchylenie się od obowiązku sprawiedliwości i miłości wobec bliźniego, wobec różnych wspólnot, do których się należy i wobec społeczeństwa jako całości”1.

Zmiana nauczania?

Katechizm Kościoła katolickiego uczy: „Samobójstwo zaprzecza naturalnemu dążeniu istoty ludzkiej do zachowania i przedłużenia swojego życia. Pozostaje ono w głębokiej sprzeczności z należytą miłością siebie. Jest także zniewagą miłości bliźniego, ponieważ w sposób nieuzasadniony zrywa więzy solidarności ze społecznością rodzinną, narodową i ludzką, wobec których mamy zobowiązania. Samobójstwo sprzeciwia się miłości Boga żywego”2.

Widzimy więc, że nauczanie Kościoła jest absolutnie jasne i nie pozostawia wątpliwości – czyn samobójczy jest zawsze moralnie niedopuszczalny. Skąd więc się wzięło przeświadczenie, że Kościół zmienił zdanie w sprawie tak wielk (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Mateusz Przanowski OP - ur. 1974, dominikanin, doktor teologii UKSW, wykładowca Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Dominikanów w Krakowie, założyciel Dominikańskiego Studium Filozofii i Teologii, dyrektor Instytutu Tomistycznego. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

BOSKA NORMA NADMIARU

NIE SĄDŹCIE, ABYŚCIE NIE BYLI SĄDZENI

Większe dzieło

PRZYJAŹŃ BEZ ODPOWIEDZI

JAKI POWINIEN BYĆ BÓG


komentarze



Facebook