Archwium > Numer 532 (12/2017) > Felietony > ZA CO JESTEM WDZIĘCZNY MARII TERESIE

ZA CO JESTEM WDZIĘCZNY MARII TERESIE

„Pan Bóg nie potrzebuje Polski do pracy misyjnej i potrafi wzbudzić sobie inne narody, które to zadanie spełnią. Nie Bóg nas potrzebuje i nie misje, ale to my potrzebujemy Boga i misji” – napisała bł. Maria Teresa Ledóchowska, pionierka ruchu finansowania społecznościowego misji, kobieta, która nigdy w życiu nie postawiła stopy na afrykańskim kontynencie, a zrobiła dla jego mieszkańców więcej niż tysiące tych, którzy latają tam co miesiąc. Im głębiej się wgryzam w jej życiorys, tym bardziej jestem przejęty jej determinacją, kreatywnością (organizowała na przykład zbiórki i sprzedaż na cele misyjne kapsli od butelek i starych znaczków pocztowych), rozmachem (edycje czasopism misyjnych wydawanych w coraz to innych językach), siłą przekonywania (zdarzało się, że po prelekcjach Marii Teresy ubodzy ludzie przynosili jej oszczędności całego swojego życia). Najbardziej zachwycają mnie w niej jednak trzy rzeczy.

Idea łaski jako odpowiedzi na zasługi, jest – wiem z doświadczenia – czymś, co potrafi skutecznie przytruć życie duchowe. Wiąże ręce tak, że nie są w stanie dać jałmużny (bo najpierw trzeba sprawdzić, czy potencjalny obdarowany na nią zapracował, czy się postarał i czy jest w stanie wylegitymować się przed naszą hojnością badaniem USG, które wykaże, że ma naprawdę pusty żołądek). Wpycha w robienie z Panem Bogiem pogańskich interesów w rodzaju: „Ja Tobie dużo męczących modlitw, Ty mi dużo kojących łask”. Na poziomie społecznym wystrzeliwuje zaś na surrealistyczne orbity: triumfalizmu, mesjanizmu, przekonania, że – jak pisał pewien sarmacki (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Szymon Hołownia - ur. 1976, dziennikarz, publicysta, laureat nagrody "Ślad" im. bp. Jana Chrapka (2007), był dyrektorem programowym stacji Religia TV; autor wielu książek, m.in. "Tabletki z krzyżykiem", "Ludzie na walizkach", "Monopol na zbawienie", "Holyfood"; jest założycielem Fundacji Kasisi (www.fundacjakasisi.pl), wspierajacej Dom Dziecka w Kasisi w Zambii i Fundacji Dobra Fabryka (www.dobrafabryka.pl) wspierającej hospicjum w Rwandzie i szpital w Demokratycznej Republice Konga, mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

JESTEM NA DETOKSIE

SPOTKANIE

Artysta

ŻEBY BYŁ TAK PIĘKNY JAK MISS POLONIA!

JESTEM Z TOBĄ


komentarze



Facebook