Archwium > Numer 532 (12/2017) > Felietony > NIEZNOŚNY FLORENTYŃCZYK

NIEZNOŚNY FLORENTYŃCZYK

Moją jesienną chandrę ukoiła inscenizacja opery Armida Jeana-Baptiste’a Lully’ego w Warszawskiej Operze Kameralnej, z przepiękną muzyką, światłem, kostiumami, świetną Marceliną Beucher w roli tytułowej czarodziejki oraz ślicznymi tańcami zespołu Nordic Baroque Dancers. Orkiestrą dyrygował Australijczyk Benjamin Bayl, a reżyserem i choreografem była Włoszka Deda Cristina Colonna, specjalizująca się w operze i tańcu barokowym.

To niejedyny włoski akcent tego spektaklu, bo choć nazwisko autora brzmi z francuska, Lully był Włochem, a ściślej rzecz biorąc florentyńczykiem. Jego biografowie twierdzą, że tak naprawdę nazywał się Lulli i był synem skromnego młynarza.

Urodził się we Florencji 28 listopada 1632 roku na terenie dzisiejszej parafii Santa Lucia del Prato. Został ochrzczony podobnie jak każde dziecko w baptysterium obok katedry. Otrzymał imię Giovanni Battista (czyli Jan Chrzciciel) na cześć świętego patrona miasta. Mało wiemy o jego dzieciństwie, które spędził na gwarnej ulicy Borgo Ognissanti obok klasztoru San Salvatore in Ognissanti (Świętego Zbawiciela od Wszystkich Świętych).

Kościół ma bardzo ciekawą historię. Wybudowany w drugiej połowie XIII wieku, był własnością nieistniejącego już dziś pokutnego zakonu humiliatów, który wpłynął na rozwój całej dzielnicy wokół klasztoru. Był to obszar miasta znany z przetwarzania wełny, a to dlatego, że właśnie w tym miejscu rzeka Mugnone (jeden z dopływów Arno) tworzyła kanał, który był idealnym miejscem do wytwarzania energii hydraulicznej dla młynów i foluszy. Aby spopularyzować ten rodzaj działalności gospodarcze (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Tessa Capponi-Borawska - pochodzi z Florencji. Ukończyła studia historyczne na Uniwersytecie we Florencji. Przyjechała do Polski w 1983 roku. Autorka książek: "Dziennik Toskański", "Moja Kuchnia Pachnąca Bazylią". Popularyzatorka włoskiej kuchni i włoskiej kultury. Ma czwórkę dzieci. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

W BRETANII

SMAKOWANIE CZASU

REFERENDUM

DOBRE WIADOMOŚCI

WIĘCEJ POKORY, DRODZY RODACY


komentarze



Facebook