IDŹCIE ŁOWIĆ
Jon 3,1-5.10 | Ps 25 | 1 Kor 7,29-31 | Mk 1,14-20

Kim są chrześcijanie w tym świecie? Jaka jest ich fundamentalna tożsamość? Czy można w jednym zdaniu, w ekspresowej formule zawrzeć istotę chrześcijańskiej drogi? Wydaje mi się, że w dzisiejszej Ewangelii jest odpowiedź na te pytania. „Uczynię was rybakami ludzi” – zdanie, którym Pan Jezus powołuje swoich pierwszych uczniów, jest jednocześnie zdaniem określającym rolę wszystkich chrześcijan w świecie, nie tylko księży czy zakonnic, ale każdego ucznia Pana Jezusa.

Większość ludzkości to mieszkańcy dna. Dna wszelakiego rodzaju: dna grzechów, nieszczęść, samotności czy beznadziei – trudno tam szukać szczęścia i radości. Na dnie życie przybiera często karykaturalne albo wręcz straszne formy – wystarczy obejrzeć filmy przyrodnicze, których bohaterami są morskie głębinowe potwory. Na dnie jest też często dużo mułu, z którego trudno się samemu wygrzebać, dlatego mieszkańcy dna zazwyczaj tkwią tam bez nadziei wyjścia.

I właśnie dlatego bardzo potrzebni są w świecie rybacy, którzy opuszczą bezpieczne miasta, porty i plaże. Którzy zmierzą się z falami i wiatrem po to, by zarzucać sieci w głębiny i wydobywać to, co żyje w ciemnościach i w mule. Siedzenie w słońcu na brzegu i mówienie, że na dnie jest ciemno i beznadziejnie i że nie powinno się tam żyć, nic nie pomoże, trzeba wypłynąć i narazić się na trudy połowu.

Ale co najważniejsze, te głębiny i dna to nie tylko dalekie pogańskie kraje czy skupiska grzesznych i bezbożnych ludzi żyjących z dala od Boga. Takich oczywiście również trzeba łowić i bardzo potrzeba rybaków, którzy wyruszą na dalekie i niebezpieczne połowy. Ale najważniejsze łowiska są zazwyczaj tuż obok nas, w rodzinie, wśród znajomych, w miejscu naszego życia. Będąc blisko, nie myślimy zupełnie o tym, do czego Jezus powołał każdego z nas. A powołał do tego, żebyśmy byli rybakami ludzi!


Adam Szustak OP - ur. 1978, dominikanin, wędrowny kaznodzieja, przez kilka lat duszpasterz akademicki krakowskiej "Beczki", prowadzi stronę www.langustanapalmie.pl, mieszka w Łodzi. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Bóg moim wrogiem?

Kiedy byliśmy grzesznikami

Za pierwszym razem?

Zaloty

Chodzi o zachwyt


komentarze



Facebook