Archwium > Numer 538 (06/2018) > Dominikanie na niedziele > BÓG NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI

BÓG NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI
Pwt 5,12-15 | Ps 81 | 2 Kor 4,6-11 | Mk 2,23-3,6

Jacek Szymczak OP

Ręka jako symbol władzy i panowania nad życiem, wskazywania, działania, budowania. Uschła ręka to niemożność czynienia nią dobra, to brak bliskości z innymi, bo nie można jej podać drugiemu. To brak żywej modlitwy, gdyż nie mogę jej wznieść w dziękczynieniu do Boga. Zaczęło się to w rajskim ogrodzie, gdy pierwszy człowiek wyciągnął rękę w stronę drzewa poznania dobra i zła. Od tej chwili rękę każdego z nas trawi suchota grzechu. Jednak, na szczęście, dzisiejsza scena z Ewangelii odmienia tę tragiczną kolej rzeczy. Synagoga, w której jest Jezus, staje cię centrum świata, a szabat czasem działania miłości Boga. 

Często nasza faryzejska mentalność każe stać grzesznikowi najdalej, jak się da, od tego, co Boże i święte. Gdy się poprawisz, oczyścisz, my pozwolimy ci podejść bliżej – mówimy z piedestału swojej poprawności. Jakież jest nasze zdziwienie i święte oburzenie, gdy widzimy dziś Jezusa wołającego: Chodź tu, na sam środek, najbliżej, jak się da. Chcę być na wyciągnięcie twojej ręki! 

Chcę, by moje życie „zaraziło” to, co w tobie uschło! 

W centrum uwagi Boga jest zawsze człowiek. Każdy. Szczególnie ten dotknięty grzechem i niemocą. Taki człowiek ma być także w centrum Kościoła, bo jest to wspólnota, w której ludzie mają odzyskać życie. W samym jej środku, nie gdzieś na marginesie. Dlaczego? Bo przecież to nie nasze obietnice czy dobre chęci przywracają nam życie, ale nasze bycie w pobliżu Jezusa.

Wyciągnąć rękę do Boga to uznać swoją niewystarczalność, to krzyknąć: Potrzebuję Cię, tylko w Tobie jest życie i moje uzdrowienie. I już wtedy, gdy pokornie uznam, że potrzebuję Jezusa, wraca do mnie życie. Warunki są dwa: bliskość i posłuszeństwo temu, co mówi Jezus. 

To właśnie zachwyca mnie w tym uzdrowionym człowieku. Nie narzeka, nie ociąga się, nie kalkuluje, nie zważa na wzrok innych. Jest posłuszny jednemu zdaniu Jezusa. Pamiętam wciąż o nim, wypowiadając za każdym razem: Panie, powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona moja dusza.


Jacek Szymczak OP - ur. 1979, dominikanin, kaznodzieja, sekretarz OŚRODKA KAZNODZIEJSKIEGO. Mieszka w Łodzi. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

SZLABANY I ROZKŁADY

TRZY KROKI DO SZCZĘŚCIA

KONSERWATOR CZY BUDOWNICZY?

CHLEBA I NIEBA

SKANDALICZNY DOTYK


komentarze



Facebook