Archwium > Numer 451 (03/2011) > Wielki Post > Czy muszę być Augustynem?

Czy muszę być Augustynem?

Na początku Bóg wpatrywał się w człowieka, a człowiek w Boga, i dzięki temu człowiek żył. Próba postawienia się na równi z Bogiem była grzechem i początkiem ucieczki od Niego. Można paradoksalnie powiedzieć, że Bóg i człowiek nie musieli ze sobą rozmawiać. Wystarczyła im obecność i patrzenie. Grzech rozpoczął dialog za pomocą słów, w którym człowiek próbuje usprawiedliwić swoją niewierność. Gdyby pierwszy człowiek był posłuszny, mógłby cieszyć się wolnością i obecnością Boga. Jesteśmy powołani do odkrywania i cieszenia się pierwotną wolnością, wolnością kochanego i kochającego człowieka.
Droga do obecności Boga i odkrywania naszego powołania rozpoczyna się od uznania słabości i grzechu. Na początku Eucharystii mówimy: „Uznajmy przed Bogiem, że jesteśmy grzeszni…” – to są również słowa na początek Wielkiego Postu. W powracający rytm roku liturgicznego wpisana jest nadzieja, że zawsze można zacząć od początku. To jest wieczny powrót!

2.

W pierwszym i fundamentalnym znaczeniu grzech to nie tylko przekroczenie zasad i przykazań. To także – i przede wszystkim – nasza skłonność do niego, możliwość grzechu, która czai się w sercu człowieka, a także często nasza bezradność wobec grzechu.

Potrzebujemy duchowości celników i nierządnic, czyli uznania naszych grzechów, a zarazem naszej ludzkiej bezradności wobec nich. „Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego” (Mt 21,31). Ich „przewaga” nad nami nie tkwi w nawr&o (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Krzysztof Popławski OP - ur. 1964, dominikanin, przez trzy lata misjonarz na Tajwanie i w Chinach, w latach 2006?2014 prowincjał polskich dominikanów, obecnie jest socjuszem generała zakonu ds. Europy Wschodniej i Środkowej, autor m.in. "Roku taty" i "Oczka. Miniatur (anty)klerykalnych". Mieszka w Rzymie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Rzym i Pekin: dwa oblicza z tego samego źródła?

TAK MI SIĘ W ŻYCIU UŁOŻYŁO

W gościnie

Rybak, skała i pasterz

Dziękujemy, że nas wybrałeś


komentarze



Facebook