Dłonie Boga

XXIX niedziela zwykła, 17 października 2010 roku

Wj 17,8–13  Ps 121  2 Tm 3,14–4,2  Łk 18,1–18

Ewangelia poświęca szczególną uwagę rękom Chrystusa: kładzie je na chorych, udziela błogosławieństwa, podaje tonącemu Piotrowi, rozmnaża chleb, łamie chleb i podaje uczniom jako swoje ciało. Ostatnie obrazy Jego rąk to dłonie rozciągnięte na krzyżu i ukazane uczniom po zmartwychwstaniu z wyraźnymi znakami ran.
W malarstwie katakumbowym (starochrześcijańskim) – ręce wyłaniające się z chmur to ręce Boga. Uważa się to za najstarszy w sztuce symbol Boga Ojca. Bóg – jak to widziała angielska mistyczka z XIV wieku Julianna z Norwich – trzyma w dłoniach wszechświat wielkości orzecha laskowego. Boża dłoń to moc i hojność Boga: „Ty otwierasz swą rękę i wszystko, co żyje, karmisz do syta” (Ps 145,16), a także znak Jego miłosierdzia: „Wpadnijmy raczej w ręce Pana, bo wielkie jest Jego miłosierdzie, ale w ręce człowieka niech nie wpadnę” (2 Sm 24,14). Człowiek odpowiada, o czym mówi już Stary Testament, gestem kołysania jako ofiarowaniem Bogu wszystkiego. W Biblii dłoń jest symbolem działania i dawania.

Bardzo piękna jest rola dłoni w sakramentach: małżonkowie podają sobie dłonie i wypowiadają słowa przysięgi małżeńskiej, podczas święceń kapłańskich biskup nakłada ręce na wyświęcanego. Benedykt XVI w czasie pielgrzymki do Polski mówił do kapłanów, ale można to odnieść do wszystkich: „Poprzez liturgiczny znak nałożenia rąk w obrzędzie święceń, Chrystus wziął was w swoją szczególną opiekę. Jesteście ukryci w Jego dłoniach i w Jego Sercu. Zanurzcie się w Jego miłości i oddajcie Mu waszą!”. Jesteśmy ukryci w dłoniach Jezusa.

W codziennym życiu doświadczamy, jak dłonią można zranić, ale i uleczyć. Ile można wyrazić zwykłym gestem. Delikatność i moc, którą widać choćby we wzięciu dziecka na ręce. I jeszcze jeden gest, powtarzany wielokrotnie: znak krzyża czyniony naszą ręką. Ma przypominać o miłości ukrzyżowanej i przebitych dłoniach Jezusa. Ma być wyznaniem i umocnieniem wiary. „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18,8).


Krzysztof Popławski OP - ur. 1964, dominikanin, przez trzy lata misjonarz na Tajwanie i w Chinach, w latach 2006?2014 prowincjał polskich dominikanów, obecnie jest socjuszem generała zakonu ds. Europy Wschodniej i Środkowej, autor m.in. "Roku taty" i "Oczka. Miniatur (anty)klerykalnych". Mieszka w Rzymie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Zmartwychwstanie

Jezus, diabeł i nasze słabości

ZWYKŁY CZŁOWIEK KSIĄDZ

Idźmy za Nim

PIĘTNAŚCIE PRZEPROWADZEK


komentarze



Facebook