Fregit

II Niedziela Wielkanocna, 1 maja 2011 roku

Dz 2,42–47  Ps 118  1P 1, 3–9  J 20,19–31

Dwa lata temu zupełnie przypadkowo trafiłem wraz z jednym z moich współbraci na niezwykłe widowisko. Na Piazza Navona w centrum zatłoczonego Rzymu grupa młodych ludzi przedstawiała misterium śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Największe wrażenie zrobiła na nas scena Wniebowstąpienia, gdy Jezus unosił się w górę niczym cyrkowy akrobata. Ich radość i entuzjazm udzielały się zebranym wokół turystom.

Ale to, co najważniejsze, miało dopiero nastąpić. Na scenę przy aplauzie młodzieży weszła niewysoka zakonnica i zaczęła opowiadać historię młodych aktorów. Byli narkomanami, którzy trafili do jej wspólnoty. Tam odnaleźli Boga, samych siebie i wolność. „Ich oczy są pełne nadziei, ponieważ są pełne Boga. Oni są szczęśliwi, ponieważ pozwolili odnaleźć się Jezusowi – mówiła – i wy możecie zrobić to samo!”. I zaprosiła wszystkich na adorację Najświętszego Sakramentu do pobliskiego kościoła św. Agnieszki. Rzeka ludzi ruszyła w kierunku świątyni i padła na kolana przed Chrystusem ukrytym w eucharystycznym chlebie. Działo się to podczas pierwszego światowego kongresu poświęconego Bożemu Miłosierdziu.

Tak wiele już napisano na temat tajemnicy Bożego Miłosierdzia, a ja dziś szczególnie myślę o tych młodych aktorach. O ich złamanym życiu, które Jezus poskładał.
Dzisiejsze czytania mówią nam również o złamanym życiu. O życiu każdego z nas złamanym przez grzech. Ale nie tylko o tym. Mówią nam również o Sercu złamanym i o przełamanym chlebie. Te trzy tajemnice: złamanego życia, Serca i chleba, wzajemnie się uzupełniają i ukazują nam głębię Bożego Miłosierdzia.

Na początku jest nasze złamane życie, na które On odpowiada złamanym Sercem: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”. Dostępujemy tej tajemnicy we wspólnocie, z Nim i z braćmi: „Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali posiłek z radością i prostotą serca”. Tajemnica Bożego Miłosierdzia dana nam jest w geście łamania.

Zawsze wzruszały mnie słowa wypowiadane podczas konsekracji: błogosławił, łamał, dawał – benedixit, fregit, dedit. Z tych trzech słów, w życiu najtrudniejsze do spełnienia jest fregit, ale właśnie w nim zawarta jest cała siła Miłosierdzia.

Wojciech Surówka OP


Wojciech Surówka OP - ur. 1975, dominikanin, duszpasterz Lednicy 2000, mieszka na Polach Lednickich. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Czułość i wierność

APOSTOŁOWIE CZASÓW OSTATECZNYCH

PAŚĆ ZNACZY KOCHAĆ

CZY JEZUS WIEDZIAŁ, ŻE JEST BOGIEM?

TRZY POKUSY - JEDEN CEL


komentarze



Facebook