Uczniowie światłości
Am 8, 4-7 Ps 113 1 Tm 2, 1-8 Łk 16, 1-13

W Xi’an, kolebce chińskiej kultury, znajduje się nestoriańska kolumna pamiątkowa z 781 roku. To pierwszy znak obecności chrześcijan w Chinach. W tamtych czasach prawo i ważniejsze wydarzenia zapisywano na kamiennych tablicach. Na tej tzw. chrześcijańskiej tablicy wyryto piękne określenie chrześcijaństwa jako „religii światłości”.

Światłość to powszechnie zrozumiały symbol, ale przecież – jako chrześcijanie – mówimy o Światłości, która jest Osobą. Jezus mówi o sobie: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (J 8,12). Konsekwencją tego dla nas jest to, co pisze św. Paweł: „Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi!” (1 Tes 5,5–6).

Jezus opowiada przypowieści, byśmy – jak uczniowie – zrozumieli coś z przesłania Bożego skierowanego do nas oraz odkryli prawdę o nas samych. Stąd też nie trzeba się skupiać na szczegółach przypowieści ani też tropić niekonsekwencji psychologicznych czy teologicznych. Należy je przeczytać jako proste wezwanie – niekoniecznie proste do wykonania – które Jezus kieruje do nas.

Najpierw to, co o nas, o mnie. Kluczowe jest stwierdzenie: „Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z podobnymi sobie ludźmi niż synowie światłości” (Łk 16,8). Jako ludzie wierzący jesteśmy synami światłości. To Jezus jest Światłością, która nie pozwala nam się zagubić w ciemności (por. J 12,35–36), a także Światłością, która umożliwia nam przekroczenie tego, co można nazwać „cwaniactwem współczesnego człowieka”. To oczywiście kosztuje i może prowadzić do bardzo trudnych wyborów, ale dla tych, którzy rzeczywiście są synami światłości, największą stratą jest utrata światła życia.

Ta przypowieść mówi przede wszystkim o Jezusie. W naszym życiu z Bogiem ciągle jesteśmy odwiedzani przez obrotnego rządcę – Jezusa, który proponuje nam różne sposoby zmniejszenia naszego długu. Jesteśmy bowiem dłużnikami, wielkimi dłużnikami, odkupionymi przez krew Jezusa. Ciągle na nowo wpadamy w długi, w ciemności. Światłość świata przychodzi z łaską przebaczenia i na nowo zapala nam światło życia.

Krzysztof Popławski OP
 


Krzysztof Popławski OP - ur. 1964, dominikanin, przez trzy lata misjonarz na Tajwanie i w Chinach, w latach 2006?2014 prowincjał polskich dominikanów, obecnie jest socjuszem generała zakonu ds. Europy Wschodniej i Środkowej, autor m.in. "Roku taty" i "Oczka. Miniatur (anty)klerykalnych". Mieszka w Rzymie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Światło i woda

Idźmy za Nim

Ikona Dobrego Pasterza

Dłonie Boga

Jezus, diabeł i nasze słabości


komentarze



Facebook