W gościnie
Rdz 18,1-10a Ps 15 Kol 1,24-28 Łk 10,38-42

Piękna jest ewangelia o Marcie i Marii. Bardzo plastyczna, łatwa do wyobrażenia. Można usłyszeć domowy rozgardiasz spowodowany obecnością gości, szum rozmów, można poczuć zapach przygotowywanych potraw. Marta i Maria, siostry Łazarza, o którego wskrzeszeniu pisze Jan (J 11,1–44).

Fragment ze św. Łukasza jest jednym z częściej komentowanych tekstów Pisma Św. Można przedstawić tych komentatorów, którzy uważali, że to Maria – jak mówi Jezus – wybrała najlepszą cząstkę, a Marta jako istota zapobiegliwa i zaganiana straciła szansę na osobiste spotkanie z Jezusem. Inni uważają, że to Marta jest dojrzalsza, potrafi bowiem zobaczyć, że nie tylko słowem i miłością żyje człowiek, ale musi jeszcze zjeść i się wyspać. Jeszcze inni odczytują opowieść jako obraz potrzebnej jedności w człowieku: działania (Marta) i modlitwy, kontemplacji, słuchania Słowa Bożego (Maria).

Wyobraźmy sobie tę sytuację, stańmy się na chwilę uczestnikami tego zdarzenia w domu Marty, Marii i Łazarza podczas wizyty Jezusa i uczniów. Odnajdźmy swoje miejsce w Betanii, by zobaczyć jak osobista jest ta ewangelia i jak osobiście można przeżywać konkretne wydarzenia z życia Jezusa.

Fragment ten poprzedza opowieść o miłosiernym Samarytaninie. Obraz miłości bliźniego: wrażliwej, konkretnej, nieszczędzącej własnego czasu i majątku. Samarytanin, widząc cierpiącego człowieka, „wzruszył się głęboko: (…) opatrzył mu rany (…) zawiózł do gospody i pielęgnował go” (Łk 10,33–34). Jezus przedstawia Samarytanina jako wzór miłości bliźniego.

Marta przyjęła Jezusa i uczniów w swoim domu i „uwijała się około rozmaitych posług” (Łk 10,40). Pełniła wobec nich, utrudzonych drogą i pracą, rolę Samarytanina. Maria zaś usiadła i słuchała Jezusa. A sam Jezus stwierdził, że „obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona” (Łk 10,42).

Czego człowiek nie może być pozbawiony niezależnie od tego, co posiada i co traci? Nie może być pozbawiony m.in. nieustannej szansy na bliskość Boga i możliwości szukania oraz wzywania Go. Kolejny fragment ewangelii to prośba uczniów, żeby Jezus nauczył ich modlić się. I Jezus uczy ich modlitwy Pańskiej „Ojcze nasz”.
Miłosierny Samarytanin, Marta, Maria i modlitwa „Ojcze nasz” to jedność i bogac­two ewangelii, to miejsce, w którym każdy z nas może się odnaleźć.


Krzysztof Popławski OP - ur. 1964, dominikanin, przez trzy lata misjonarz na Tajwanie i w Chinach, w latach 2006?2014 prowincjał polskich dominikanów, obecnie jest socjuszem generała zakonu ds. Europy Wschodniej i Środkowej, autor m.in. "Roku taty" i "Oczka. Miniatur (anty)klerykalnych". Mieszka w Rzymie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ZWYKŁY CZŁOWIEK KSIĄDZ

PORWANI PRZEZ SŁOWO

Rybak, skała i pasterz

TELEFON ODBIERAM BEZ OBAW

BRATERSTWO BRONI, A NIE KOMBATANCTWO


komentarze



Facebook