Archwium > Numer 443 (07/2010) > Felietony > Bilet kontra moher

Bilet kontra moher

Gdy słyszę po raz setny, że miarą patriotyzmu w Polsce powinno być płacenie podatków i kasowanie biletów w tramwajach, zgrzytam zębami.

Gdy słyszę po raz tysięczny, że polska prawica pojmuje patriotyzm wyłącznie jako gotowość do oddania życia za ojczyznę i codzienne tarzanie się w martyrologii, opadają mi ręce.

To nie jest prawdziwa debata o patriotyzmie. To kolejna, niezbyt zawoalowana próba wyznaczenia granicy między Polską nowoczesną, wykształconą, prawdziwie europejską, znającą języki, czytającą Konwickiego, oglądającą Wajdę (wyłącznie) i chodzącą na brunch i lunch, a Polską małych miasteczek i wsi, pajd chleba ze smalcem, Polską moherowych beretów i innych niemodnych nakryć głowy. Kto opowiada się za kasowaniem biletów, jest cool. Kto za Powstaniem Warszawskim – ten pisior i pomiot Pospieszalskiego.

Ta sztuczka jest już tak stara, jak niektórzy założyciele Unii Demokratycznej. Jednak mam wrażenie, że wciąż wielu Polaków daje się na nią nabrać i pokornie przytakuje: „Tak, tak, oczywiście, trzeba kasować bilety, za dużo już tych ofiar, tego wymachiwania sztandarami, grobów i pomników”. Dlaczego? Bo chcą się znaleźć po słusznej stronie barykady, w „jasnej” Polsce, jak mawiał Sławomir Nowak, a nie w Polsce ciemnej i zacofanej.

Lewica wielokrotnie używała podobnych narzędzi w przeszłości. Nie tak dawno podobny, graniczny rów między dwiema Polskami starano się wykopać przy okazji akcji zapalania zniczy na cmentarzach radzieckich żołnierzy. Kto za – ten prawdziwy intelektualista. Kto przeciw – wiadomo, pisowski żołnierz i rusofob (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marek Magierowski - ur. 1971, publicysta tygodnika "Do rzeczy", absolwent hispanistyki na UAM, mieszka z żoną i dziećmi w podwarszawskim Ustanowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

EKRANOFILIA

JEST ŹLE, A BĘDZIE GORZEJ

JAK TO W RODZINCE.PL

DLACZEGO DZIECI DOPROWADZAJĄ NAS DO SZAŁU?

ULTRANIENAWIŚĆ


komentarze



Facebook