Dzieci Lednicy

Lednica ma ojca. Jest nim Jan Paweł II. Lednica jest domem, rodziną. Mamy zatem braci i siostry. Jesteśmy w kontakcie. Mamy swoją, ponadtysiącletnią historię. Piszemy ją nadal. Żywą wiarą i zaufaniem do Jezusa. Lednica rezonuje. Oto kilka autentycznych dźwięków.

Byłem na Lednicy pierwszy raz w życiu i kocham to miejsce, Ojca i wszystkich tych ludzi. Aura tego miejsca dodała mi takiej odwagi, że chcę krzyczeć i pokazywać swoją postawą: „Jestem katolikiem wierzącym i praktykującym”. Zawsze się tego bałem, zdarzały mi się głupie kawały o wierze, wcześniej miałem moment całkowitego odejścia, ale teraz wiem na pewno! Lednica jest największym świadectwem tego, jak wielki jest Bóg dla mnie. Była też świetną szkołą przemiany życia – na życie w Bogu. Mam nadzieję, że naprawdę mi się uda te przemiany utrzymać. Wróciłem do domu godzinę temu, ale już brakuje mi Lednicy. Brakuje mi tańca, śpiewu, nauki, kontemplacji, adoracji. Pola Lednickie i wszystkie chwile tam spędzone teraz już na zawsze będą w moim sercu. Za to wszystko chciałem powiedzieć po prostu: DZIĘKUJĘ. Tomek

Jestem bardzo wdzięczna za to, że na Lednicy jest chwila skupienia, że mogę z Jezusem stanąć twarzą w twarz i Go wychwalać. Właśnie ta chwila jest NAJWIĘKSZYM prezentem dla mnie podczas tego spotkania. Również podobały mi się te tańce i śpiewy, bo przez to mogłam wykrzyczeć Jezusowi, jak BARDZO GO KOCHAM. Całe spotkanie to taki napęd do działania. Po prostu chce się żyć na nowo… Nie umiem wyrazić słowami mojego zachwytu… Za rok również będę… Nie mogę się doczekać… Justyna

Miałam okazję po raz pie (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jan Góra OP - (1948-2015) legendarny rekolekcjonista, kaznodzieja i publicysta, wieloletni duszpasterz akademicki w Poznaniu. Twórca ośrodków duszpasterskich w Hermanicach, na Jamnej i nad Lednicą; organizator spotkań "Lednica 2000", autor wielu książek. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Mur Płaczu

Radość kapłaństwa

Wino mego ojca

"Harnasie" na Jamnej

Wszystko w porządku, ojcze Stanisławie!


komentarze



Facebook