Nie płacz: Wstań
1 Krl 17, 17-24 Ps 30 Ga 1, 11-19 Łk 7, 11-17

Święty Augustyn pyta, „czy słusznie dopatrujemy się we wdowie obrazu Kościoła?”. I odpowiada: „Jak najsłuszniej, bo chociaż Kościół ma miliony dzieci, to każde dziecko jest dla Kościoła kimś jedynym”. Jak wdowa z Nain jest obrazem pielgrzymującego Kościoła, tak w jej synu możemy doszukiwać się Chrystusa. Cud wskrzeszenia potrzebny był tym, którzy zostali jeszcze „po tej stronie grobu”. Młodzieniec, stając już u bram Życia, zostaje przywrócony „żyjącym”, aby przez wiarę wrócili z otchłani rozpaczy. Żałobny płacz jest konieczny, ale może się on przerodzić w „śmiertelne” więzienie. Wskrzeszenie syna jest dla wdowy znakiem, tak jak dla wierzących jest nim wskrzeszenie Syna Bożego. On Jedyny kruszy pieczęcie śmierci, je bowiem „mogą rozłamać jedynie stygmatyzowane ręce” (Tomáš Halík). Jak uczniowie z Emaus, możemy rozpoznać Żyjącego, by wrócić do życia, prosząc: „wybaw mnie od obrazów bólu, które zabrałem, wędrując po świecie, zaprowadź tam, gdzie mieszka Twoje światło” (Czesław Miłosz).

A skąd wracamy? W Księdze Królewskiej wdowa czyni prorokowi gorzkie wyrzuty, że jego pojawienie się przypomi-
na jej grzech i sprowadza śmierć na jej syna. Eliasz, wypraszając dar życia dla dziecka, wyprasza wiarę lamentującej wdowie. A św. Paweł świadczy, że w nim, który dotąd prześladował Kościół, objawił się blask chwały Syna. Płacz ewangelicznej wdowy, gorycz i niewiara wdowy z Sarepty, zajadłość Szawła – to doświadczenia przerażające jak grób, ale i w nich można dostrzec „jutrzenkę życia”.

Obserwując ludzkie reakcje po katastrofie smoleńskiej, nie odnajdywałem w sobie wewnętrznej zgody na zbyt pochopne „usensownienie” tej przerażającej śmierci – „moja dusza odmawia mi pociechy wiedzy” (Zbigniew Herbert). Nazywanie tragedii męczeństwem, doszukiwanie się spiskowych teorii, to tylko rozpaczliwe próby wytłumaczenia grozy śmierci. Nie powinniśmy ani przez chwilę ulec złudzeniu, że przez wyjaśnienia, które podsuwają nam ból, gorycz i złość, unieszkodliwimy śmierć. Jest tylko jeden sensowny trop, który pozwala odkryć, że śmierć ostatecznie została „uśmiercona. Tam, gdzie dotkniesz ludzkiego cierpienia – i być może tylko tam! – tam poznasz, że Ja jestem żywy, że »to Ja jestem«. Nie uciekaj przede Mną w żadnych z tych spotkań. Nie bój się! Nie bądź niewierzący, ale wierz!” (Tomáš Halík).


Maciej Biskup OP - ur. 1972, dominikanin, przeor klasztoru w Szczecinie, duszpasterz i rekolekcjonista. Autor książki "Zaskoczony wiarą. Między Jerychem a Jerozolimą". (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Płyń do źródła

Bóg, który nic nie mówi

PAN BÓG SIĘ TROCHĘ UKRYŁ

Nie wyć z wilkami

WYKUP SYNA


komentarze



Facebook