Konstanty

Konstanty został pochowany nad Loarą, skąd dawniej przychodziły do nas wstążki i karabiny. Tak przynajmniej mówiła stara piosenka nucona przez inżyniera Aleksandra Miłosza. Wstążki i karabiny – bo właśnie w takim porządku powinno oddziaływać na prowincje każde ambitne mocarstwo. Wstążki symbolizujące nie tylko płochość, ale i język zaczęły płowieć w Warszawie w latach 30. XX wieku, kiedy to francuski powoli zaczynał swój odwrót spychany na peryferia przez angielski, co dobrze świadczy o węchu polskiej kultury, która zawsze jest naśladowcza. Karabiny utknęły ostatecznie na Linii Maginota podczas „dziwnej wojny”, choć niektórzy ten okres wolą nazywać „wojną dziwnych”. Dlaczego Konstanty władający świetnie angielskim wybrał Francję na swoje siedlisko, kiedy – mniej subtelny umysł – Andrzej Bobkowski czuł, że zaczyna być parafialnie i zwinął się do swojej Gwatemali – jest raczej pytaniem retorycznym, zważywszy na jego wychowanie, czyli zespół grzecznych przyzwyczajeń i pociągów, sytuację rodzinną i finansową oraz ten prosty fakt, że Francja konała jednak długo, by umrzeć i zmartwychwstać, niestety, nie w Camusie i pilocie Saint–Exuperym, ale w Simone de Beauvoire, czyli starej babie zapeklowanej w mieszance zazdrości, pretensji i stereotypów. Podejrzewam jednak, że Konstanty w swojej duszy był wiecznym chłopcem i to też zaważyło na jego osiedleniu. Podczas wojny służył u Maczka, jeździł na M4 shermanie i uczestniczył w pięciu bitwach pancernych, a skoro już sobie wyzwolił taki kawał przestrzeni, to nie pozostało mu nic innego, jak tylko w niej zamieszkać. Z prostej (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Zioło OCSO - ur. 1961, drogę zakonną rozpoczynał jako dominikanin, w 1987 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1995 roku przeszedł do trapistów. Jest autorem książek, m.in. "Dziennik Galfryda"; "Bobry Pana Boga"; "Mamo, mamo, ile kroków mi darujesz?"; "Piosenka humbaka". Pod koniec ubiegłego roku nakładem Wydawnictwa W drodze ukazał się wywiad-rzeka z Michałem Zioło pt. "Po co światu mnich?" Mieszka w opactwie Notre-Dame d'Aiguebelle na południu Francji. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ŚWIATŁO W SZCZELINIE

Julia

Szanowny Lwie

Podnoszenie ciężarów

Bobry Pana Boga


komentarze



Facebook