Aleksander

Aleksander wszedł i wyszedł. Zajęło mu to trzysta lat. To zaledwie epizod dla kogoś, kogo przodek nauczał w Troyes za Filipa Pięknego. Kiedy wchodził tu było zimno. Kiedy wychodził było tu zimno. I płasko, bez piorunowych przepaści, które mogą nieszczęściu nadać jaką taką formę. Teraz jest duchem, któremu należy się szacunek, ale wcześniej był przecież bardzo eleganckim mężczyzną, tak eleganckim, że nawet napisano wiersz o jego dzianym krawacie. Jego schludność i dbałość o wygląd posłużyły zresztą jego żonie jako mocny argument, gdy uspokajała na pryczy w Kazachstanie ich synka Andrzeja przerażonego swoim właśnie odkrytym żydostwem. To dzieci zesłańców powiedziały mu. – Żydzi są wstrętni i brudni – oznajmiły. – Czy twój tatuś jest wstrętny i brudny? – zapytała. – Mój tatuś nie jest wstrętny i brudny – odpowiedział jej. Nie był, nosił tak liczne i sute przebrania, że bez popełniania fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu można powiedzieć o nim, że był „nieprawdopodobny, dziwaczny, śmieszny, wzniosły”. Inni wolą słowo „barokowy” – to są ci, którzy w słowie tym widzą styl lub sposób radzenia sobie z czymś, co inaczej byłoby nie do zniesienia: rozstanie, rozszczepienie z Eurydyką, męka, śmierć, niebo nawet. Barokowość to zaangażowanie i dystans zarazem. Wyrafinowany Kot Jeleński za barokową u Aleksandra uważał równowagę między konkretem i abstrakcją w komentarzu jednej, celnej myśli pulsującej w wierszu. Dlaczego dużo błazenady u niego i poezja slapstickowa? A jeśli odpowiem, że dlatego, bo są ważniejsze sprawy na tym świecie niż nasze skromne os (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Zioło OCSO - ur. 1961, drogę zakonną rozpoczynał jako dominikanin, w 1987 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1995 roku przeszedł do trapistów. Jest autorem książek, m.in. "Dziennik Galfryda"; "Bobry Pana Boga"; "Mamo, mamo, ile kroków mi darujesz?"; "Piosenka humbaka". Pod koniec ubiegłego roku nakładem Wydawnictwa W drodze ukazał się wywiad-rzeka z Michałem Zioło pt. "Po co światu mnich?" Mieszka w opactwie Notre-Dame d'Aiguebelle na południu Francji. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

O jedynym pragnieniu Boga

Nad jeziorem Natron

Posłuchajcie wyspy!

Bobry Pana Boga

Nikt nie uwierzy


komentarze



Facebook