Gdy sumienie się waha
Najtrudniejsze spowiedzi nie są spowiedziami największych grzeszników, ale osób, które nie bardzo radzą sobie z oceną, czy spowiadają się z grzechów, czy też jedynie z "wykroczeń" wobec zupełnie niezrozumiałego prawa.

Kto jednak dostrzega swoje błędy?
Oczyść mnie od tych, które są skryte przede mną.
Psalm 19,13

Dużym odkryciem było dla mnie, gdy uświadomiłem sobie, że trud spowiedzi wcale nie jest proporcjonalny do ciężaru grzechów, z którymi przychodzimy do konfesjonału. Odkryłem to zarówno jako penitent, czyli ktoś, kto klęka, aby wyznać swoje grzechy, jak i jako spowiednik. Mnie samemu najłatwiej spowiadało się wówczas, gdy przychodziłem do spowiedzi mocno zmęczony własnymi grzechami, mając ich szczerze dosyć. Również jako spowiednik nigdy nie przeżywałem wielkiego trudu, spowiadając kogoś obciążonego ogromnymi winami, niekiedy z bardzo długim „stażem” życia bez sakramentu pokuty – jeśli tylko miałem jakiekolwiek podstawy myśleć, że penitent ów przychodzi do konfesjonału przekonany, iż chce, aby jego przyszłość była różna od przeszłości, aby jego życie od tego momentu wyglądało inaczej niż dotychczas. Takie spowiedzi bardzo często dawały mi ogromną radość jednania z Bogiem człowieka, który bardzo mocno i od bardzo dawna pojednania tego potrzebował.

Najtrudniejsze spowiedzi nie są spowiedziami największych grzeszników, ale osób, które nie bardzo radzą sobie z oceną, czy spowiadają się z grzechów, czy też jedynie z „wykroczeń” wobec zupełnie niezrozumiałego prawa – prawa, które co prawda istnieje, ale zupełnie na zewnątrz ich serca, prawa, którego nie potrafią poczuć. Myślę, że można również zaryzykować stwierdzenie, iż to nie nasza grzeszna przeszłość jest odpowiedzialna za największy trud (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Janusz Pyda OP - ur. 1980, dominikanin, absolwent filozofii UJ i teologii PAT. Duszpasterz akademicki w Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Wirus nieczystości zaatakował

Niech da tyle, ile ma

GROBY POBIELANE

Sanatorium dla duszy

Pamięć i zapomnienie


komentarze



Facebook