Na skrzydłach aniołów
Kiedy moi synowie szli do pierwszej spowiedzi, miałam tylko jedno pragnienie: żeby zapamiętali ten sakrament jako spotkanie z miłosiernym Bogiem, a nie surowym Sędzią.

Wychowywanie dzieci jest jak stąpanie po kruchym lodzie: nikt nie uczy nas bycia rodzicami, nikt z chwilą pojawienia się niemowlęcia na świecie nie wręcza nam instrukcji obsługi, która towarzyszyłaby wspólnym dniom. Nigdy więc nie możemy być pewni, kiedy lód pęknie.

Opieramy się w jakiejś mierze na tym, co wynieśliśmy z rodzinnego domu – jeśli mamy poczucie, że nasze dzieciństwo było szczęśliwe i spokojne, a my wyrośliśmy na przyzwoitych i dobrych ludzi, wówczas start w rodzicielstwo wydaje się pewniejszy. Mamy wzorzec, który na bieżąco modyfikowany wyznacza jakąś drogę. Jakkolwiek będziemy się starali, niezależnie od tego, ile przeczytamy mądrych poradników, ile zaliczymy kursów, szkoleń czy wizyt u psychologa, i tak się o coś potkniemy, i tak nie unikniemy błędów. Bo bycia rodzicami uczymy się każdego dnia i niestety, chcemy tego czy nie, uczymy się tego na naszych dzieciach.

Bliska była mi zawsze łacińska sentencja, która mówi, że słowa uczą, przykłady pociągają – jak bardzo jest prawdziwa, potwierdza samo życie. Choćbyśmy naszym dzieciom udzielili najmądrzejszych rad, choćbyśmy najbardziej uczonych słów używali, przemawiając do nich, jestem pewna, że w pierwszych latach ich życia najważniejszy jest przykład. Słowa szybko ulatują z głowy. Ten przykład w sposób szczególny potrzebny jest w odniesieniu do przekazywania naszej wiary.

Skasujmy kilka przykazań

O ile miałam pomysł na to, jak uczyć dzieci dobrego zachowania, dzielenia się z innymi, wspólnej zabawy czy radzenia sobie z trudnymi emocjami, o tyle (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Katarzyna Kolska - dziennikarka, zastępca redaktora naczelnego miesięcznika "W drodze", absolwentka filologii polskiej i teologii, przez 13 lat pracowała w poznańskim oddziale "Gazety Wyborczej", autorka kilku książek, m.in. "Modlitwa poranna i wieczorna" (Olimp Media 2008) i "Moje dziecko gdzieś na mnie czeka. Opowieści o adopcjach" (Znak 2011, Wydawnictwo W drodze 2016). Jest mężatką, ma dwóch synów, mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Minuta trwa całe wieki

A NUT NIE LUBIŁ

O tym jak dominikanie z Królową Tatr zamieszkali

KLASYCY, JAZZMANI I FOLKOWCY

NA ODWROCIE TWOJEGO KRZYŻA WISI JEZUS


komentarze



Facebook