Archwium > Numer 435 (11/2009) > Śmierć oswojona > Cielesność naprawiona

Cielesność naprawiona
Wskrzeszenie ciała oznacza, iż nic nie uszło uwagi Boga, ponieważ kocha on człowieka. Zebrał wszystkie sny, nie umknął mu żaden uśmiech.

Co się kryje w często wymawianej formule „wierzę w ciała zmartwychwstanie”? Czy jest to tylko pewna hipoteza eschatologiczna, która ma niewielkie znaczenie dla naszego codziennego życia? Czy też jest to tradycyjny zwrot, który ma wyrazić przeczucie, że „nie wszystek umrę” i że w jakiś sposób zostanę ocalony z katastrofy śmierci? A może wiara w zmartwychwstanie ciała jest próbą wyrażenia tego przeczucia językiem biblijnym, w którym nie istnieje jednoznaczny podział na ciało i duszę?

Choć można się spodziewać, że na powyższe pytania wielu chrześcijan udzieliłoby twierdzącej odpowiedzi, nie oddaje ona jednak istoty chrześcijańskiego orędzia. Wiara bowiem w ciała zmartwychwstanie nie jest przypadkową formułą, ale znajduje się ona od początku w samym rdzeniu chrześcijańskiego przepowiadania. Spróbujmy zatem przyjrzeć się temu, co w sobie zawiera.

I widział, że zmartwychwstanie jest dobre

W nadziei zmartwychwstania implicite zawarte jest przekonanie, że zmartwychwstanie jest dobre. Chrześcijańska antropologia widzi człowieka jako chcianego i stworzonego przez Boga właśnie na sposób cielesny. Nie zawsze i nie dla wszystkich było to oczywiste. Zdaniem greckich filozofów, na przykład Platona, ciało było smutną koniecznością. Według niego człowiek jest przede wszystkim duszą, która w wyniku katastrofy została uwięziona w ciele. Dusza należy do sfery boskiej i jedynie w wyniku swego upadku łączy się z ciałem. Ci (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Krzysztof Kocjan OP - ur. 1975, dominikanin, absolwent psychologii na UŚ oraz teologii na PAT, obecnie jest przeorem klasztoru i proboszczem parafii w Witebsku (Białoruś). (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ŻYCIE NIE POLEGA NA POŻERANIU

NIE JA, TYLKO ON

COŚ SIĘ BOGU NIE UDAŁO?

NIE BÓJ SIĘ

OPOWIEŚĆ O ZWYCIĘSTWIE


komentarze



Facebook