Archwium > Numer 435 (11/2009) > Śmierć oswojona > Zmarli to moi przyjaciele

Zmarli to moi przyjaciele
Wszystkim się wydaje, że na śmierć przyjdzie czas później. A może to później jest już bardzo blisko? Może to później jest właśnie dziś?

List przyszedł z Ameryki, z Chicago. Na zielonej kopercie wypisany był adres: ul. Samotna 1 (Domek na cmentarzu). O tym miejscu mało kto już pamięta. Niełatwo tu trafić. Nie prowadzi tu żadna ulica ani droga, jedynie wąska ścieżka, którą trudno przejechać samochodem. Czasami w słoneczny dzień spotkać można matkę z wózkiem albo kogoś z psem na spacerze. Ładnie tu wtedy, zwłaszcza jesienią, gdy złotoczerwone liście przykryją alejki. Cicho i spokojnie. Słychać tylko ptaki i trzask łamanych pod butami gałązek.

Spomiędzy wysokiej trawy tu i ówdzie sterczą drewniane i żelazne krzyże. Bez napisu. Kamienne anioły z odłamanymi skrzydłami stoją smutne, resztki medalionów próbują przypomnieć twarze tych, którzy kiedyś cieszyli się życiem.

Pomiędzy drzewami, tuż przy jednej z alejek stoi stary, mocno już zniszczony dom z czerwonej cegły.

* * *

1 listopada z samego rana pani Jadwiga ustawia przed tym domem mały stolik i układa na nim stare, cmentarne księgi. Potem siada na krzesełku i czeka. Nieważne, czy jest ciepło czy zimno, czy pada deszcz czy śnieg. Pani Jadwiga nie zwraca na to uwagi. Niecierpliwie wypatruje pierwszych, którzy przyjdą zapalić świeczkę na grobie swoich bliskich. Niektórzy podejdą, przywitają się. – Co słychać, pani Jadwigo? – zapytają. – Jak tam zdrowie? Zamienią kilka słów, pozdrowią, podziękują, że liście odgarnięte, że jak zawsze wszystko zadbane i dopilnowane. Pani Jadwiga tłumaczyć (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Katarzyna Kolska - dziennikarka, zastępca redaktora naczelnego miesięcznika "W drodze", absolwentka filologii polskiej i teologii, przez 13 lat pracowała w poznańskim oddziale "Gazety Wyborczej", autorka kilku książek, m.in. "Modlitwa poranna i wieczorna" (Olimp Media 2008) i "Moje dziecko gdzieś na mnie czeka. Opowieści o adopcjach" (Znak 2011, Wydawnictwo W drodze 2016). Jest mężatką, ma dwóch synów, mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

POPROSZĘ KILO MARCHEWKI

Powołani do kalendarza

Jak pani może mówić o dziecku

ILE KOSZTUJĄ MARZENIA?

Drodzy Czytelnicy,


komentarze



Facebook