Archwium > Numer 433 (09/2009) > Rozmowa w drodze > Literatura jest dla mnie formą duchowej higieny

Literatura jest dla mnie formą duchowej higieny

Ojciec Michał Zioło: od jakiegoś czasu mnich w opactwie trapistów w Aiguebelle, pisarz w chwilach wolnych, a chyba od zawsze baczny obserwator naszej codzienności kształtowanej przez to, co w nas piękne i co w nas ułomne. Słowem: przewodnik po pustyni, którą nosimy w sobie. Ojcowie pustyni powiadali, że pustynia to albo „raj”, albo „piekło”, albo jedno i drugie zarazem. Miejsce, gdzie można spotkać Boga, ale i gdzie można napotkać diabła; gdzie granica między dobrem a złem jest wyraźna i czytelna jak nigdzie. W końcu, miejsce, gdzie nie można ukryć się za pożyczoną tożsamością. Czym ta pustynia, której tak w nas pełno, jest dla Ojca?

Odpowiem natychmiast, bo to się nosi w sercu. Pustynia dla mnicha nie jest stanem permanentnego pomieszkiwania, lecz przestrzenią i czasem do przejścia. Duchowy cykl mnicha to przejście od pustyni do ogrodu, a z niego znów wychodzi się na pustynię. W naszej duchowości jest zachowana pewna istotna równowaga, dlatego że Bóg ma nam do zakomunikowania ważne rzeczy o nas na pustyni, ale także…

…o nas w ogrodzie.

Właśnie. I o tym trzeba pamiętać. Ważne więc, kiedy jesteśmy na pustyni, by mieć świadomość, że jest ogród, gdy zaś przebywamy w ogrodzie, że jest pustynia. To bardzo pedagogiczne.

Innymi słowy, mając na uwadze „jasną stronę mocy”: przed nami droga od ogrodu do ogrodu i&helli (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Zioło OCSO - ur. 1961, drogę zakonną rozpoczynał jako dominikanin, w 1987 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1995 roku przeszedł do trapistów. Jest autorem książek, m.in. "Dziennik Galfryda"; "Bobry Pana Boga"; "Mamo, mamo, ile kroków mi darujesz?"; "Piosenka humbaka". Pod koniec ubiegłego roku nakładem Wydawnictwa W drodze ukazał się wywiad-rzeka z Michałem Zioło pt. "Po co światu mnich?" Mieszka w opactwie Notre-Dame d'Aiguebelle na południu Francji. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Josef

Przez okulary dawnych dni

Tak właśnie

Pragnienie absolutne

Karomenya wstępuje do nieba!


komentarze



Facebook