Spotkamy się na "amen"
W 2006 roku Beata Lasota, pedagog z Warszawy, wraz z grupą przyjaciół i młodzieży przełożyła Ewangelię wg św. Jana na młodzieżowy slang, gdzie Jezus to "gość", a Jego apostołowie - "ekipa". Nazwała tę wersję "Dobrą czytanką wg św. zioma Janka". Jedni się oburzają, inni chwalą pomysł...

Co też Pani narobiła?

?

No to cytuję: „Każdego, kto pije tę wodę, znowu będzie suszyć. Ale jak ktoś napije się wody, którą ja mu zapodam, tego już nie będzie nigdy suszyło, tylko ta woda będzie w nim pompować życie aż do wieczności. Panna do niego: O, bez kitu, to zapodaj mi tę wodę, żeby mnie już nie suszyło i żebym nie musiała ciągle tu biegać!”. Przecież to slang, a nie biblijny język. Nie ma Pani wrażenia, że zeszliście poniżej pewnego poziomu?

O, na pewno! Ściągnęliśmy język biblijny w dół. Ale można to rozpatrywać z kilku perspektyw. Językoznawca będzie tym załamany. Ja jestem jednak pedagogiem i inaczej patrzę na całą sprawę. Pracuję z młodzieżą i często zdarza się, że chciałabym przemycić wartości biblijne. Ale nie mam sposobu, ponieważ młodzi nie chcą słuchać takiego języka, jakim Pismo Święte jest napisane. Nie mówię, że wszyscy, ale bardzo wielu odrzuca ten język. Jest grupa dzieciaków, których to nie interesuje. Mają swój język i tamten, biblijny, odrzucają…

Mój syn wziął fragment „Czytanki…”, przeczytał, uśmiał się. Pytam go: i co, co się śmiejesz? On mi mówi „fajne, to jest mój język, chcę więcej”.

No właśnie, na przykład pański syn. W ogóle zauważam, że to do dzieciaków trafia. A co ciekawe: bardzo często po przeczytaniu „naszego” fragmentu sięgają po Biblię Tysiąclecia i&nbs (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Beata Lasota - pedagog, pracuje w świetlicy środowiskowej w Warszawie, jest pomysłodawcą i współautorem projektu "Czytanki". (wszystkie teksty tego autora)

Jacek Kowalski - ur. 1972, absolwent polonistyki na UAM w Poznaniu, dziennikarz "Gazety Wyborczej" w Bydgoszczy, mieszka w Kruszwicy, jest żonaty, ma trzech synów. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

Siedem grzechów głównych

Źle się kojarzy

Wszystko na pokaz

PRZYPOWIEŚĆ MA SIĘ DOBRZE

Wszyscy dłużnicy "Niedźwiedzia"


komentarze



Facebook