Droga i cel
Jr 23,1-6 Ps 123 Ef 2,13-18 Mk 6,30-34

Sytuacja, którą opisuje dziś Ewangelia, wymaga odczytania jej w szerszym kontekście. Wcześniej stały się dwie rzeczy: rozesłanie uczniów i śmierć Jana Chrzciciela. Jezus rozesłał uczniów, udzielając im władzy nad duchami nieczystymi, wyposażył ich w moc uzdrawiania i słowa wzywające do nawrócenia. Siła tej misji opiera się na ich wierze, że Ten, który wysyła, jest Tym, do którego mają kierować nawracanych. Skuteczność ich posługi opiera się na Jego mocy. Oni sami mają jedynie wezwać do nawrócenia i wykonać to, co im polecił. Nie są samodzielni. Zaufanie do Nauczyciela powoduje, że misja jest skuteczna. Od Niego wyszli i do Niego prowadzą. Cel podjętego działania nie jest jasny. Nie wiedzą, co będzie dalej. Dla nich misja kończy się w momencie, gdy tłumy przyjdą do Mistrza. Nie znają dalszej drogi.

Ludzie, którzy przychodzą do Jezusa, to między innymi słuchacze Jana Chrzciciela, który zginął z rąk Heroda. Prostowali swe drogi, tak jak im kazał. Ale nie znają celu, do którego droga miała prowadzić. Oczyszczenie, którego udzielał, nie jest kresem, a dopiero początkiem nawrócenia. U Jezusa poza uzdrowieniem, uwolnieniem i pouczeniem szukają również celu nawrócenia, wskazówki dotyczącej tego, co dalej mają robić. Nie znają celu, do którego prowadził ich Jan.

Uczniowie i tłumy są zagubieni jak owce bez pasterza. Chrystus staje przed nimi. Zarówno jedni, jak i drudzy wyczuwają, że tu znajdą cel i sens dalszego życia. Nie wiedzą, czego pragną. Widzą znaki, czekają słów, ale dokąd doprowadzi ich nauczanie, co przemieni moc – to jest dla nich zakryte.

Podstawowa prawda obrazu owiec i pasterza mówi, że pasterz jest mądrzejszy od owcy. Pasterz zna drogę, owca ma do niego zaufanie i za nim idzie, ponieważ tam, gdzie ją prowadzi, będzie pastwisko i bezpieczeństwo. Owca nie wie, co znajdzie. Wie, że za pasterzem iść trzeba. Takich to uczniów i słuchaczy ma Jezus przed sobą. On wie doskonale, czego im brak, czego pragną, gdzie znajdą sens. Zna przyczynę głodu, znękania, cierpień, zagubienia.

Od tej pory Jego misja nabiera tempa, za chwilę rozmnoży chleb, będzie chodził po jeziorze, uzdrowi chorych w Genezaret. Nie są to jednak przypadkowe wydarzenia. Kroczy pewnie dzień po dniu, jak wytrawny pasterz, który zna najlepsze pastwiska. Życie duchowe, które sieje w świecie, ma swój rozwój, dynamikę i cel. On je zna i przez nie przeprowadza uczniów. Dobrze jest być owcą w Jego stadzie. Powierzyć się Mu przez zaufanie i iść, dokądkolwiek prowadzi. On zna drogę i cel.


Tomasz Grabowski OP - ur. 1978, dominikanin, prezes Wydawnictwa W drodze, mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Słowa ostateczne

Przyszedł, by służyć i zbawić

Jak rośnie Kościół

Niebo otwarte dla ludzi

Przerwana modlitwa


komentarze



Facebook