Ogień Hostii

* * *

Niezliczone godziny upajania się Twym Obliczem!
Piękna Twarz mej Miłości jaśnieje w ciemności,
choć jest noc.
Adoracja konsekrowanego Chleba, Chleba nagiego, bez blasku.
Modlitwa ogołocona, modlitwa uboga, modlitwa natarczywa.
Pozostawać tam godzinami, zamieszkując w Jego niewidzialnym Obliczu.
Gdzie podział się ten tańczący Ogień, o mój Boże,
gdzie ukrył się złoty płomień Twego Serca?
Teraz trwa cisza. Trwa adoracja nagiego Chleba.
Modlitwa ogołocona, modlitwa uboga,
unicestwienie
Żaru miłości
cisza absolutna
pełnia!

 

Poemat o Kościele

Nie zostałam stworzona, aby być kobietą w żałobie,
tańczę boso na kamiennych płytach, ubrana w lnianą ślubną sukienkę,
kochanka radości!
Nie zostałam stworzona, aby iść samotnie korytarzem
goryczy.
Podtrzymuje mnie Miłość, otacza mnie śpiewem,
przystraja czerwienią wszędzie, w każdym miejscu!
Nie zostałam stworzona, aby mieć zaciśnięte pięści.
Z otwartymi ramionami, obracając się, przyjmuję tych
którzy chcą do mnie przyjść z głębi zaciemnionych ogrodów,
uśmiechniętych, czystych, ubogich, chorych!
Niepocieszona, widzę wszystkich mych zabłąkanych synów,
z mego wnętrza dobiega krzyk wielkiego zmiłowania nad światem!
Nie mów mi, że mój język jest smutny,
gdyż w mym sercu tańczy Żar,
pierś wypełnia potężny i słodki pokój,
błyszczy w&n (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.

     


zobacz także

NIE MOGĘ CIĘ ROZGRZESZYĆ

MORZE KOMUNIKACJI

Chłopcy z placu broni

REALNOŚĆ MAGII

Nie ma księdza? Nic nie szkodzi


komentarze



Facebook