Archwium > Numer 430 (06/2009) > Stwórca ewolucji > O wielkim słoniu i innych mitach

O wielkim słoniu i innych mitach
Człowiek został stworzony przez Boga, potop jest historycznym faktem, a świat istnieje nie dłużej niż dziesięć tysięcy lat - przekonuje prof. Andy McIntosh, kreacjonista. - To śmieszne - komentuje Judyta, studentka biotechnologii, ewolucjonistka.

W telegraficznym skrócie ewolucjonizm sprowadza się do kilku twierdzeń: wszystkie żywe organizmy pochodzą od prostszych form, które ewoluowały w doskonalsze dzięki przypadkowym mutacjom podporządkowanym zasadzie doboru naturalnego; cały ten proces ciągnął się przez miliardy lat; kierowały nim prawa natury i przypadek.

Kreacjoniści odrzucają przypadek, uważając, że cały świat doskonale zaprojektował i stworzył Bóg; wszystkie żywe organizmy pochodzą od podstawowych form stworzonych przez Boga, zawierających odpowiedni kod genetyczny; świat jest młodszy, niż myślą ewolucjoniści, i liczy sobie nie więcej niż dziesięć tysięcy lat. Obydwie teorie próbują w pewnym sensie łączyć zwolennicy inteligentnego projektu, twierdząc, że życie na ziemi powstało w wyniku ewolucyjnego procesu, który odbywał się jednak według planu nakreślonego przez jakąś siłę wyższą.

Kto ma rację? Ewolucjoniści zarzucają kreacjonistom ignorancję i przytaczanie niewyjaśnionych szczegółów teorii ewolucji w celu jej podważenia. A przecież – argumentują darwiniści – niewyjaśnione nie oznacza niewyjaśnialne. Co na to kreacjoniści i zwolennicy inteligentnego projektu? David Berlinski, matematyk i filozof nauki z Discovery Institute’s Center for Science and Culture: – Teoria ewolucji Darwina jest wielkim słoniem współczesnej myśli. Jest ogromnym, niemal całkowicie bezużytecznym obiektem zabobonnej czci.

Od kosmitów do Biblii

Jest 22 kwietnia, za chwilę zacznie się & (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marta Tylenda-Wodniczak - absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, przez dziesięć lat, do 2008 roku była dziennikarką poznańskiego oddziału ?Gazety Wyborczej?, swoje teksty publikowała też w "Życiu", "Polityce", "Gazecie Poznańskiej". (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Albo hinduizm, albo nie żyjesz

Żałuję tego słoneczka ciepłego

763 JĘZYKI NOWEGO TESTAMENTU

Poszłam po mąkę, nie mam na autobus

Zaloty


komentarze



Facebook