Twarz szczęśliwa
Rdz 22,1-2.9-13.15-18 Ps 116b Rz 8,31b-34 Mk 9,2-10

O Przemienieniu Pańskim piszą wszyscy trzej Synoptycy. Marek: „Jego odzienie stało się lśniąco białe, tak jak żaden wytwórca sukna na ziemi wybielić nie zdoła”. Łukasz dodaje: „Wygląd Jego twarzy się odmienił”. Mateusz doprecyzowuje: „Twarz Jego zajaśniała jak słońce”.

Twarz. Czoło, oczy, nos, usta, włosy, zmarszczki – zwłaszcza te przy oczach... jeśli już twarz porysowały. Uśmiech, błysk, drgnienie. Łzy, pot. Zmęczenie, zafrasowanie. Rozpromienienie.

Czasem obwarowana, uzbrojona, czasem bezbronna. Zawsze odkrywa, co w sercu. Nawet jeśli chce ukryć, to ujawnia chęć ukrycia. Jeśli coś „nadrabia”, to mówimy: „nadrabia miną”.

Nigdy nie widziałem twarzy Jezusa. Widziałem wiele innych. Jedne bardziej widziałem, inne mniej. Też w swoją twarz patrzę.

Twarz Jezusa – jaśniejąca jak słońce?

Jaśniejąca powagą, dostojeństwem. Twarz pomnikowa, wyrazista, zarysowana, groźna. Życzliwa, serdeczna, ciepła, piękna? Wierzę, że też.

Szczęśliwa! Wierzę, że szczęśliwa. Wszak wierzę, że Jezus był szczęśliwy. Promieniował szczęściem. Zarażał nim. Całym sobą mówił, że szczęście jest i że jest możliwe.

Piotr, Jakub i Jan zaczerpnęli. „Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy” – mówią. Było im dobrze, po prostu dobrze, przyjemnie, szczęśliwie. Szczęśliwie być z kimś szczęśliwym. A w dodatku te wizje... i te głosy z nieba.

Jednak „zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa”, bez lśniących szat, słonecznej poświaty. Co więcej, „gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nie rozpowiadali o tym, co widzieli”. Szczęśliwym cudzym szczęściem można być tylko przez chwilę. Trzeba być kowalem własnego szczęścia. A ponadto, nie da się wysłużyć komuś szczęścia, swoim nieszczęściem.

Skąd bierze się szczęście? Pewnie, między innymi, ze zgody. Zgody na to, kim się jest, skąd się jest, gdzie się jest. Ze zgody na swoje życie, na swoje wybory, decyzje, osiągnięcia i straty. Ze zgody na to, co możliwe i dostępne. Z sięgania po to, co możliwe i dostępne.

Jezus jest szczęśliwy i jest rzecznikiem naszego szczęścia. Nie twórcą. Tak się nie da. Jest „po naszej stronie” w naszym dążeniu do szczęścia.


Tomasz Golonka OP - ur. 1965, dominikanin, przeor, proboszcz parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Katowicach. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Musicie być mocni

ZRÓB TO JAK KRÓL

Bez zrozumienia

Kim jestem?

NIEBIESKIE Z ZIEMSKIMI


komentarze



Facebook