Dotyk
Kpł 13,1-2.45-46 Ps 32 1 Kor 10,31-11,1 Mk 1,40-45

Trąd w Biblii nie jest jedynie nieznośną chorobą. To „rytualna definicja”, na mocy której grzech był przyczyną tej szkaradnej choroby, a chorego wyłączano ze wspólnoty żywych. Od tej pory błąkał się po pustkowiach. Nierzadko mieszkał w pieczarach, pod ziemią, jak umarły. Grzech był przyczyną trądu i dlatego nieszczęśnik stawał się nie tylko chory, ale co ważniejsze – nieczysty. Od tej pory etykieta „trędowaty” wyczerpywała to, kim był skażony człowiek.

W tym świetle perykopa Mk 1,40–45 jest szczególnie poruszająca. Jezus nie odrzuca rytualnych znaczeń Prawa, ale je wypełnia. Na szczerą prośbę trędowatego: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”, zawarte w niej wyznanie wiary i pełne oddanie się pod osąd Jezusa, Nauczyciel odpowiada równie szczerym współczuciem („Zdjęty litością”), okazaniem mocy („Chcę, bądź oczyszczony!”) i dokonaniem sądu („dotknął go”). Pan nie waha się wyciągnąć ręki do nieczystego i dotknąć go. Z chwilą, gdy trędowaty oddaje się w Jego moc, Sędzia okazuje łagodność, litość i miłosierdzie. Przywraca zhańbionego do społeczności.

Według Prawa dotknięcie trędowatego oznaczało dla Chrystusa, że do wieczora On sam pozostanie nieczysty. Czyżby? Zdaje się, że Chrystus Pan tym razem przez gest powtarza wyzwanie rzucone Żydom: „Zburzcie tę świątynię, a w trzy dni ją odbuduję”. Dotyka trędowatego, ponieważ doskonale zdaje sobie sprawę z tego, kim jest.

Wyciąga rękę jak kapłan, który poprzez ten gest utożsamiał się ze zwierzęciem, zanim zostało zarżnięte na ofiarę. Wyciągnięta dłoń oznaczała, że ten, kto składa ofiarę, staje się z nią jedno. Podnosi dłoń jak król, który wstrzymuje wyrok, okazuje łaskę, rozstrzyga spór. Mocą danej mu władzy wyznacza granice i rozdaje dziedzictwo. Wskazuje tych, którzy do niego należą. W końcu, jak prorok unosi ramię, by Boża moc zstąpiła na ziemię czy to w postaci ognia, wichru rozdzielającego wody, czy błogosławieństwa. Zawsze po to, by przywrócić przestrzeń Boskiej obecności w świecie.

Chrystus jako kapłan, król i prorok dotyka trędowatego: utożsamia się z nim, czyni go swoim dziedzicem, uzdrawia mocą Bożego daru. Przywraca go do społeczności żywych. Sam natomiast przyjmuje hańbę, którą tamten dźwigał – Krzyż, przez który ostatecznie wszystkich nieczystych uwolni od trądu.


Tomasz Grabowski OP - ur. 1978, dominikanin, prezes Wydawnictwa W drodze, mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Punkt widzenia

POŻYCZKOWY INTERES

Jak rośnie Kościół

Aby moja radość w was była

Droga i cel


komentarze



Facebook