Przygoda pełni życia
Biografie świętych powinny być napisane tak, że chciałoby się daną osobę poznać! Święty to doradca, pocieszyciel, potencjalny przyjaciel. Przeszkadzają w tym sztampowe, górnolotne zwroty mające rzekomo uwznioślić język. Jeśli opis życia świętego jest nudny, to znaczy, że to zły opis, nieudolny bądź kłamliwy, bo każdy święty przeżył wielką przygodę.

Jedną z wielkich idei, na którą II sobór watykański zwrócił szczególną uwagę, było stwierdzenie, że każdy z nas powołany jest do świętości. Dlaczego zdecydowano się podkreślać tę prawdę? Zapewne dlatego, że do myślenia o świętości wkradł się niebezpieczny ekskluzywizm. Rozpowszechniło się przekonanie, że jest to coś tylko dla nielicznych wybranych, religijnych herosów. A kiedyś dawno temu wyznawcy Chrystusa po prostu nosili miano świętych. Święty to był ktoś zapatrzony w Chrystusa, kogo chrześcijańska przynależność zobowiązywała, bez rozróżniania na dzień powszedni i święto, sferę prywatną czy publiczną. Chrześcijanin żył tu i teraz, w każdej chwili z poczuciem tego ewangelicznego noblesse oblige, w atmosferze entuzjazmu i braterstwa. Gdybyż tak udało się nam to odbudować! Stawka jest duża, bo, jak powiedział kardynał Joseph Ratzinger – w dzisiejszych czasach „jedyna naprawdę skuteczna apologia chrześcijaństwa opiera się na dwu argumentach – na świętych Kościoła i sztuce, która powstała w jego łonie” (Raport o stanie wiary).

Świętość kanonizowana

Wraz z postępem czasu, zmianami społecznokulturowymi i rozrostem instytucjonalnym Kościoła wczesnochrześcijańska „demokratyzacja świętości” (niepozbawiona egalitarności męczeństwa) ustąpiła miejsca ekskluzywizmowi. Ostry podział na sacrumprofanum dotknął ideału świętości. Wydaje się, że znaczenie miała tu także praktyka kanonizacji, proces wyjątkowy, długi, kosztowny, żmudny (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Joanna Petry Mroczkowska - dr nauk humanistycznych, tłumaczka, eseistka, krytyk literacki. W związku z pobytem w Stanach Zjednoczonych zajmuje się w ostatnich latach głównie tematyką dotyczącą kultury amerykańskiej oraz chrześcijańskiego feminizmu. Publikuje także w "Znaku", "Więzi", "Ethosie", "Tygodniku Powszechnym" i "Liście". W 2012 roku w wydawnictwie WAM ukazała się jej książka "Feminizm-antyfeminizm. Kobieta w Kościele". (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Kościół katolicki w Stanach Zjednoczonych

Amerykańska kultura masowa (2)

Amerykańscy trapiści

DOCENIĆ CODZIENNOŚĆ

Maryjo, naucz nas przyjmować Ducha


komentarze



Facebook