Dzika ekscytacja
Jesteśmy przewrażliwieni na punkcie gniewu i gwałtowności w muzyce, od razu wiążąc je z czymś złym. Sam lubię hard rock, punk rock i każdą muzykę, która ma w sobie tyle pasji, ile tylko można jej pomieścić.

„God bless you” – tak w rozmowie telefonicznej żegna mnie menedżerka odpowiedzialna za kontakty z Delirious? – brytyjską grupą rockową zaliczaną do najlepszych na świecie zespołów grających rockową muzykę uwielbienia. Tworzy ją pięciu Brytyjczyków: Jon (bas), Martin (wokal, gitara), Stew (perkusja), Stu G (gitara prowadząca) i Tim (instrumenty klawiszowe). Powstała na początku lat 90. na prowincji, w liczącym 25 tys. mieszkańców miasteczku Littlehampton na południowym wybrzeżu Anglii. Znak zapytania dodali do nazwy bez specjalnego powodu – bo Stew, z zawodu projektant, „lubi mieszać w słowach”. O swych sukcesach na stronie internetowej piszą z przymrużeniem oka: ich nagrania znalazły się wśród „40 najlepszych singli w Zjednoczonym Królestwie, 20 najlepszych albumów i 20 najlepszych albumów w USA, bla, bla, bla”.

W grudniowym numerze „W drodze” o Delirious? pisał felietonista Grzegorz Górny. Wspominał o ich bezkompromisowości w wyznawaniu wiary, gotowości do rezygnacji z błyskotliwej kariery dla dobra rodzin oraz o ich jedynym koncercie w Polsce, który odbył się 17 grudnia w katowickim Spodku.

Ze Stu G z Delirious? rozmawialiśmy kilka dni przed tym koncertem.
 

Delirious? – nazwa zespołu jest intrygująca. W języku polskim kojarzy się z czymś szalonym, psychodelicznym, niebezpiecznym. Raczej nie z muzyką chrześcijańską. (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.



Jolanta Brózda-Wiśniewska - ur. 1974, dziennikarka, publicystka, krytyk muzyczny. Absolwentka Akademii Muzycznej w Poznaniu. W latach 2000-2008 dziennikarka działu kultury "Gazety Wyborczej" w Poznaniu. Publikowała także w "Uważam Rze", "Tygodniku Powszechnym", "Ruchu Muzycznym" i "Canorze". Jest mężatką, ma dwóch synów, mieszka w Anglii. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

Bóg lubi prowincję

PRAWIE JAK MAŁŻEŃSTWO

NIE STRZELAĆ DOKTRYNĄ DO GRZESZNIKÓW

LAUDACJA DLA GRZYBA

NIE JEDZ BEKONU, KUP KROWĘ


komentarze



Facebook