Archwium > Numer 425 (01/2009) > Listy starego anioła > Inne grzechy przy nim bledną

Inne grzechy przy nim bledną

Mój drogi Kasjelu,

zgodnie z obietnicą wracam do kwestii walki Twojego podopiecznego z nieczystością, w którą się uwikłał. Jak Ci już pisałem, sprawa jest możliwa do wygrania, ale nastawiłbym się na długą i pracowitą kampanię. Tego typu grzech pociąga za sobą o wiele większe konsekwencje, niż mogłoby się wydawać – podobnie zresztą, jak wychodzenie z niego. Z walką przeciw grzechom głównym jest jak z grą w bierki – nie da się wyciągnąć tej, która leży na samym dole, nie poruszając pozostałych. Postaraj się zatem zapamiętać kilka zasad i wpoić je Twojemu podopiecznemu.

Musisz pamiętać, że pokusy dzielą się na dwie kategorie: te, z którymi trzeba się zmierzyć, i te, których lepiej unikać.

Pierwsze wyprowadzają naszych podopiecznych na pole duchowej bitwy i wzywają do otwartej walki. Z drugimi zdecydowanie lepiej toczyć wojnę podjazdową i w walce duchowej oprzeć się na swoistego rodzaju partyzantce. Krótko mówiąc, lepiej nie wychodzić z lasu na otwarte pole.

Pokusy przeciw czystości zdecydowanie należą do drugiej kategorii. Lepiej się przed nimi ukrywać, niż się z nimi mierzyć. Zdecydowanie częściej w wojnie o czystość wygrywają partyzanci niż rycerze marzący o spektakularnych turniejach. Gdyby na przykład Twój podopieczny walczył o odwagę cywilną, nie powinien unikać sytuacji, w których cnota ta bywa wystawiona na próbę – wręcz przeciwnie. Gdyby walczył z  (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Janusz Pyda OP - ur. 1980, dominikanin, absolwent filozofii UJ i teologii PAT. Duszpasterz akademicki w Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Pamięć i zapomnienie

PRZEWODNIK PO STANACH CHOROBOWYCH

My z wioski amiszów

Kuter rybacki albo Titanic

WOJNA I POKÓJ


komentarze



Facebook