Archwium > Numer 425 (01/2009) > Orientacje > Alfabet na inne czasy

Alfabet na inne czasy

Mała Moskwa reż. Waldemar Krzystek wyst. Swietłana Hodczenkowa, Lesław Żurek, Dmitri Ulyanov Polska/Rosja 2008

Moskwa. Definicja przez skojarzenie: pierwsze swojskie i mniej odległe. Uwolnione od pocztówkowych obrazków z młodości – złotych kopuł czy mauzoleum w kształcie piramidy. Albo śpiewanej pod dyktando piosenki „zawsze niech będzie słońce”, której słowa przewijają się zresztą w tle filmu, równie plastikowe i sztuczne co ćwierć wieku temu, wałkowane przeze mnie i moich kolegów w szkole, która do dziś nie doczekała się swego patrona. Antykwaryczna zdolność pamięci wydobywa jednak na wierzch straceńczy humor poematu–legendy: „Wszyscy powiadają: Kreml, Kreml. Od wszystkich o nim słyszałem, a sam nie widziałem ani razu. Ileż to ja już razy (z tysiąc) na gazie albo na kacu przemierzałem Moskwę z północy na południe, z zachodu na wschód, z jednego końca w drugi, na wylot i na oślep – ale Kremla nie widziałem nigdy”. I jeszcze te zabójcze smaki. „Balsam kanaański” zwany wszak potocznie „srebrnym liskiem” albo „łzami komsomołki”, które pite w dwóch porcjach na przemian odbierają dobrą pamięć i zdrowy rozsądek. Trzeba dodać, że znam takich, którzy próbowali, zafascynowani soczystością opisu Jerofiejewa. Życie wewnętrzne i świat zewnętrzny zrośnięte są ze sobą w sposób równie tajemniczy, co ciało z duszą. To pierwsze buntuje (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Roman Bielecki OP - ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa KUL oraz teologii PAT, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze", mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

MARTIN SHEEN IDZIE PO MUSZLĘ

Wstęp

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,


komentarze



Facebook