Na własny temat

33 sceny z życia reż. Małgorzata Szumowska wyst. Julia Jentsch, Maciej Stuhr i inni Polska 2008

To film o pamięci. O tym, że nie ma ona struktury narracyjnej, a nasze wspomnienia są ciągiem obrazowych skojarzeń – pojawiają się znienacka, w formie luźnych impresji i podążają w sobie tylko wiadomym kierunku. Pamięta się często nieważne szczegóły, jak ten, że ojciec czytał Hessego, a matka chciała przed śmiercią takie ciastko z posypką, jak na wystawie w cukierni.

Ta historia jest ułożona chronologicznie, ale zatrzymuje się w kilku punktach – wycinkach z życia. Kamera jest uważna i refleksyjna, częściej fotografuje, niż filmuje, przesuwa się wolno wzdłuż ścian i przedmiotów. Tło zarysowane szybko, choć starannie. Odtworzony klimat miejsca, atmosfera familijnych spotkań, wypełnionych bardzo konserwatywnym duchem, opartym na obyczaju i tradycji. A potem „siadasz do kolacji i wiesz, że twoje dotychczasowe życie się skończyło”, streszcza oś filmu reżyserka obrazu, cytując w jednym z wywiadów amerykańską powieściopisarkę Joan Didion. Jest choroba, potem śmierć, najpierw pierwsza, potem następna. I to jest film o tym, że kiedy pojawia się w rodzinie, jest zaskoczeniem, że reaguje się na nią różnie, często w sposób, który zaprzecza dotychczasowemu pojmowaniu dramatu. Że tragizm, obok rozpaczy, ma swoją drugą stronę. Że nie istnieją wzorce postępowania w takich okolicznościach i nie każdy pot (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Roman Bielecki OP - ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa KUL oraz teologii PAT, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze", mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

Nikt nie woła

I wyprowadził ich na pustynię


komentarze



Facebook