Archwium > Numer 423 (11/2008) > Listy starego anioła > Tęsknota za autorytetami

Tęsknota za autorytetami

Mój drogi Kasjelu,

wspomniałeś w Twoim ostatnim liście o sprawie, którą niesłusznie bagatelizujesz. Na Twoim miejscu przyjrzałbym się uważniej tęsknocie za autorytetami, którą ostatnio przeżywa Twój podopieczny. Wiem, że on sam traktuje to jako przejaw własnej pokory, umiłowania tradycji i konserwatywnego światopoglądu. Rzeczywiście, tak może być. Obawiam się jednak, że w tym konkretnym wypadku wszystko może się skończyć zwykłym bałwochwalstwem (w najlepszym razie snobizmem) albo krańcową nieufnością wobec jednych ludzi połączoną z bezkrytycznym podejściem wobec innych. Pamiętaj, Kasjelu, że te same zjawiska w życiu naszych podopiecznych mogą być znakami zupełnie różnych rzeczywistości. Twoją zaś rolą, przynajmniej do czasu, póki nie znajdziesz mu jakiegoś dobrego kierownika duchowego, jest po prostu celna i prawdziwa interpretacja różnych objawów życia duchowego.

Twój podopieczny, goniąc za autorytetami, przejawia niebezpieczną skłonność do traktowania ludzi jak bogów. Pierwszym przymiotem, którego poszukuje w ludzkim autorytecie, jest nieomylność, drugim – wszechwiedza. Co gorsza, tej nieomylności domaga się od autorytetów wcale nie w dziedzinach, w których autorytetami są, ale także, a może przede wszystkim w dziedzinach, na których on sam po prostu się nie zna. Kłopot polega na tym, że w tych właśnie sprawach ci, którzy są jego autorytetami, mają nie całkiem święte, ale jednak niezbywalne prawo być równie pogubieni i  (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Janusz Pyda OP - ur. 1980, dominikanin, absolwent filozofii UJ i teologii PAT. Duszpasterz akademicki w Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

PIĘĆ WARUNKÓW PRZYJAŹNI

Niech da tyle, ile ma

Ucieka przed wolnością

Cztery zegarki i czas

Nieumiarkowanie


komentarze



Facebook