"Życie Duchowe"

„Życie Duchowe” przygotowało na lato numer poświęcony singlom, czyli ludziom żyjącym w pojedynkę. Określenie to zastępuje odchodzące w przeszłość inne określenia „stara panna” czy „stary kawaler”.

Ludzie żyją samotnie z różnych powodów i nie zawsze jest to kwestia wyboru. Wielu próbuje akceptować własną samotność jako wolę Bożą, co nie jest łatwe. Działa społeczna presja, a ponadto świadomość, że w długiej tradycji Kościoła ci, którzy nie zawierali małżeństwa, wybierali życie „w mniej lub bardziej zorganizowanej pojedynczości (zakony, zgromadzenia zakonne, instytuty)” (Stanisław Morgalla SJ).

„Singiel nie został osierocony przez Boga” – z mocą podkreśla jednak Jacek Prusak SJ. Uważa on, że bycie samotnym trzeba traktować jako powołanie. Jego charyzmat widzi w życiu dla dobra innych. Potwierdza to cytowany przez Katarzynę Sokołowską fragment zapisków bł. Natalii Tułasiewicz: „Wojna uświadomiła mi w pełni powołanie, przed którym broniłam się w życiu ze wszystkich sił. Uznawałam bowiem tylko dwie możliwości: małżeństwo albo klasztor. Dziś wiem, że muszę być sama w życiu, bo tego chce Pan. I jest we mnie pogoda odnalezionej drogi i męstwo Boże ukazanego celu”.

„Prawdziwa samotność jest samotnością miłości, »która nie szuka swego«” – pisał z kolei Thomas Merton. Trudno traktować życie w pojedynkę jako Boże wezwanie i dar, kiedy ktoś wybiera je ze względu (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.

     


zobacz także

"Życie duchowe"

Dla mieszkańców Góry Błogosławieństw

"Pastores"

Barwy pieniądza, Dwie są drogi. Przewodnik wczesnochrześcijański, Pełnia serca, Ultima Thule, "Fronda", "Życie Duchowe"

"Pastores"


komentarze



Facebook