Nie jesteś pierwszy
Dz 12,1-11 Ps 34 2 Tm 4,6-9.17-18 Mt 16,13-19

Każdy z nas musi robić rzeczy, których wykonywanie połączone jest z trudem, stresem, niepokojem i przekonaniem, że zupełnie się do tego nie nadaje. Dużą trudność sprawia mi prowadzenie rozmów telefonicznych z nieznajomymi. Bardzo się stresuję, kiedy muszę publicznie czytać lub śpiewać po łacinie. I zupełnie nie czuję się powołany do pisania czegokolwiek na łamach miesięcznika „W drodze”.

W taki niezbyt górnolotny sposób przyszło mi się spotkać z dwoma wielkimi filarami Kościoła – świętymi Piotrem i Pawłem. Zadałem sobie pytanie, czy to dobrze, że obaj wspominani są tego samego dnia, czy nie zasługują na indywidualne potraktowanie. Szukając odpowiedzi, patrzę na nich jak na dwa rozpostarte ramiona, w których mieści się Kościół, a w nim historia każdego człowieka. Świadectwo ich życia przekonuje mnie, że dla każdego jest miejsce przy Chrystusie, bez względu na to, z jakiego punktu wychodzi i co się z nim dzieje.

Jeżeli byłeś daleko od Kościoła, nie znałeś Chrystusa, a może nawet z Nim walczyłeś, wyśmiewając naiwną pobożność, łatwe recepty na życie, nieżyciowe zasady moralne, lub gorszyłeś się słabością jego pasterzy, to pamiętaj, że nie jesteś w tym pierwszy. Święty Paweł cię wyprzedził. Jezus jednak z niego nie zrezygnował, nie przekreślił go, lecz wybrał jako narzędzie ewangelizacji. Czy Bóg zrezygnuje z ciebie, nie uleczy twojej niewiary, nie uspokoi buntu, nie objawi pięknego oblicza Kościoła?

A może chodzisz po ulicach, załamany swoją słabością, której się nie spodziewałeś, upadkiem, który przygniótł cię do ziemi, od której nie możesz oderwać wzroku? W głowie masz jedno pytanie: jak się to mogło stać, jak mogłem do tego dopuścić, przecież tyle otrzymałem, byłem tak blisko, takie miałem plany, tyle znaków, a jednak zdradziłem? Pamiętaj, nie jesteś w tym pierwszy. Wyprzedził cię święty Piotr. Ten, który krzyczał „Nigdy cię nie zostawię”, a jednak zostawił, uciekł, zdradził. Jezus z niego nie zrezygnował, nie przekreślił. Czy jesteś gorszy od Piotra? Czy bardziej zdradziłeś? Nie odpowiadaj na te pytania. Odpowiedz tylko na pytanie Jezusa: „Czy kochasz Mnie?”. Tylko ta odpowiedź cię uratuje, podniesie z ziemi, przywróci radość dawnych dni.

Może nie warto zbytnio zastanawiać się nad tym, do czego się nadaję, a do czego nie, rozpamiętywać w nieskończoność swoją przegraną przeszłość, tylko wybrać się śladami Piotra i Pawła, powtarzając za nimi z głęboką wiarą życiodajne słowa: „Wystarczy ci mojej łaski, bo moc słabości się doskonali”, „Ty wiesz wszystko, Ty wiesz, że Cię kocham”.


Maciej Soszyński OP - ur. 1972, dominikanin, prowadzi Dominikańską Akademię Małżeńską. Mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ZAŁOŻYĆ WŁASNE ŻYCIE

Odwaga nieplanowania

ZBAWIĆ, A NIE POLEPSZYĆ

DO DWÓCH KARTEK SZTUKA

Nie wszystko ode mnie zależy


komentarze



Facebook