Archwium > Numer 416 (04/2008) > Chrześcijanin i magiczne światy > Jak przetrwać spotkanie z Potterem?

Jak przetrwać spotkanie z Potterem?

Pamiętam, że 6 stycznia 2006 roku, w uroczystość Objawienia Pańskiego zwanego popularnie świętem Trzech Króli na ekrany polskich kin wszedł film Lew, czarownica i stara szafa. Wybór daty nie był przypadkowy. Powszechnie znany jest fakt chrześcijańskiej inspiracji Opowieści z Narnii. Przed oficjalną premierą odbywały się seanse dla nauczycieli, katechetów i duszpasterzy. Po takich projekcjach organizatorzy rozdawali materiały przedstawiające film jako pretekst do przeprowadzenia ciekawych lekcji. Propozycje katechetyczne przekonywały, że katecheta, wychodząc od treści filmu czy książki C. S. Lewisa, może dojść do konkluzji, iż: „Każdy z nas jest grzeszny i zasługuje na karę. Jezus przez swą śmierć na krzyżu uratował nas od kary za nasze grzechy. Każdy sam musi zdecydować, czy chce wierzyć i przyjąć ratunek od Jezusa”.

Zróżnicowane oceny

W tym kontekście trudno uniknąć porównań z dwoma innymi dziełami: powieściami, które zostały sfilmowane – Władcą Pierścieni J.R.R. Tolkiena oraz z Harrym Potterem Joanne K. Rowling. Choć światy przedstawione przez powieści i ilustrujące je filmy prócz ludzi i czarodziejów zamieszkują fauny i centaury, karły i olbrzymy, trolle i smoki, choć we wszystkich mamy do czynienia z czarami, zaklęciami oraz magicznymi przedmiotami, to ich ocena jest bardzo różna. O ile nietrudno znaleźć teksty wskazujące na motywy chrześcijańskie u Tolkiena i Lewisa, o tyle twórczość Rowling wzięli na c (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Kozacki OP - ur. 1965, prowincjał polskich dominikanów, duszpasterz, przez wiele lat redaktor naczelny miesięcznika "W drodze". Mieszka w Warszawie (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Słabością i siłą

MINIMALIZM

POCZEKAM I POLEŻĘ

BLISKOŚĆ

CO SIĘ KRYJE ZA FASADĄ


komentarze



Facebook