Ucieka przed wolnością

Mój drogi Kasjelu,

rozumiem, że niepokoisz się lekturami, które ostatnio znalazły się pod ręką Twojego podopiecznego. Wiem również, że robisz wszystko, co w Twojej mocy, aby spotkania z jego przyjacielem deterministą nie wywierały nań aż takiego wpływu. Zgadzam się też całkowicie, że najtrudniej jest przekonać naszych ludzkich przyjaciół, iż są wolni, i jednocześnie, iż jest to pierwsza prawda, w którą muszą uwierzyć, aby zacząć żyć i być szczęśliwi. Obawiam się jednak, że zabierasz się do przekonywania o tym swojego podopiecznego od zupełnie przeciwnej strony, niż powinieneś.

Czy naprawdę myślisz, że ludzie najpierw czysto rozumowo poznają prawdę i ewentualnie tworzą teorię, która pomaga im przełożyć ją na życie? Mój drogi Kasjelu, oni najpierw żyją, a później z tego, czego doświadczają i co robią, tworzą teorię, która albo jest zgodna z prawdą, albo nie. Im lepiej żyją – tym teoria jest prawdziwsza. Im gorzej się prowadzą, tym teoria jest bardziej błędna, choć czasem przekonująca i intelektualnie spójna. Na tym przecież polega to, co ich moraliści nazywają racjonalizacją.

Jeśli zgodnie z logiką masz ochotę spytać mnie teraz, jak jest możliwe utworzenie nieprawdziwej teorii, skoro sama Prawda dała im się już poznać – przyjrzyj się Twojemu podopiecznemu. I zapamiętaj koniecznie na przyszłość: logika nie jest czymś, co może ich zniewolić w myśleniu czy działaniu. Czy rzeczywiście jesteś przekonany, że teorie głoszące, iż Tw&oacut (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Janusz Pyda OP - ur. 1980, dominikanin, absolwent filozofii UJ i teologii PAT. Duszpasterz akademicki w Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Kuter rybacki albo Titanic

INFLACJA SŁÓW

WOJNA I POKÓJ

Nauka ściągania masek

Między Eustatiosem a Jowinianem


komentarze



Facebook