"Fronda"

Sporo zamieszania w redakcji „Frondy” – nowy (stary) naczelny, nowy (nowy) rysownik – dziwnym trafem wyszło zawartości podwójnego numeru na dobre. Bloków tematycznych jest kilka, a każdy bardzo ciekawy.

Czy katolicy potrafią się cieszyć małżeńską alkową bez poczucia winy? Bez nudy? Albo co gorsza: bez penitencjałów pokutnych w myślach – to wolno, a tego nie? Od kilku lat świadomość Ludu Bożego zmierza coraz bardziej do tego, aby odkrywać obecność Pana Boga w seksualności małżonków. Seks jako spotkanie z Panem Bogiem? Dlaczego nie, skoro jesteśmy Jego dziełem stworzenia? Seksualność tłumiona, spychana na margines osobowości, neguje jakiś wymiar nas samych. Może największym problemem „seksu po katolicku” jest myślenie w kategoriach grzechu. O. Ksawery Knotz w ciepłej, mądrej i zabawnej rozmowie przekonuje, że myślenie o grzechu niszczy wolność. Porównuje pożycie małżeńskie do sportu: „są faule nie ze złośliwości czy braku miłości, tylko powstałe w ferworze gry. Na najlepszych meczach są faule, ale liczy się to, czy ten mecz był ostry, pełen pasji, czy był przeżyciem, czy gole wpadały, czy emocje rosły i to jest najważniejsze. O to chodzi w chrześcijaństwie, w życiu w ogóle i w seksie katolickim – żeby małżonkowie byli pełni pasji i lubili ten sport”.

Nie mniejszą uwagę przykuwają teksty poświęcone zagadnieniu Antychrysta. Temat przeciwnika Chrystusa nie cieszy się od kilku lat zainteresowaniem, próba zaś rozmowy (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marcin Cielecki - ur. 1979, poeta i eseista. Autor zbioru esejów "Miasto wewnętrzne" oraz książek poetyckich "Ostatnie Królestwo" i "Czas przycinania winnic". Mieszka w Olsztynie z żoną i dwoma synami. Strzela z łuku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ZADUMANY MIESZKANIEC ŚWIATA

Żona jako zawód

"Teologia Polityczna"

Sens tego, co czynisz

"Teologia polityczna"


komentarze



Facebook