Życie jak redwood

Mnich należy do rzadkiej, choć nieginącej Herbertowskiej „rasy amatorów”. I należy sobie życzyć, aby dla dobra ludzkości nie opuszczał pochopnie jej szeregów, skuszony nową etniczną jakością proponującą chociażby na początek odbycie nowicjatu w trójwymiarowym Internecie pod postacią awatara – by użyć świetnego określenia Jacka Dukaja – „wybierającego spośród wielu dostępnych w ofercie modeli garnitur szyty na cywilizację”.

Amatorstwo

Rasa amatorów jest rasą dyletantów – nie specjalistów. I dobrze by było, aby taka właśnie pozostała do końca – choć zdarzają się w niej mistrzowie i ludzie z dyplomami ukończenia kursów z zakresu „życia duchowego”, to jednak przeciętny członek tej rasy szuka ciszy, samotności i oddalenia we własnym stylu, potykając się i błądząc, doznając olśnień i oczarowań, wystawiając się czasami na śmiech i zgorszenie ludzi zamykających wszystko w bezpiecznych definicjach, które jeśli nawet powołują się erudycyjnie na Tradycję – to nie zostały jednak doświadczone, czyli przetestowane na własnej skórze. Amator jest człowiekiem, który lubi… i który wie, gdzie szukać, by uniknąć dań zbyt ościstych lub zbyt ciężkich. Mnich, żeby zostać mnichem, wytrwać w tym stanie do śmierci, musi lubić takie właśnie życie, powinien być całkiem naturalnie amatorem ciszy, samotności i oddalenia, powinien je lubić całkiem po prostu, podobnie jak pozostawanie na marginesie życia – inacze (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Zioło OCSO - ur. 1961, drogę zakonną rozpoczynał jako dominikanin, w 1987 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1995 roku przeszedł do trapistów. Jest autorem książek, m.in. "Dziennik Galfryda"; "Bobry Pana Boga"; "Mamo, mamo, ile kroków mi darujesz?"; "Piosenka humbaka". Pod koniec ubiegłego roku nakładem Wydawnictwa W drodze ukazał się wywiad-rzeka z Michałem Zioło pt. "Po co światu mnich?" Mieszka w opactwie Notre-Dame d'Aiguebelle na południu Francji. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Ona, Elle

Zje ojciec szczura?

Karomenya wstępuje do nieba!

Posłuchajcie wyspy!

Zgrabnie wywinąć się nicości


komentarze



Facebook