Archwium > Numer 411 (11/2007) > Listy do lwa > Objąć myślą swój los

Objąć myślą swój los

Szanowny Lwie,

do dziś nie wiem, co to było. Usłyszałem cichy „klik” i umieranie nabrało rozpędu. Umierał nieporządnie. Do ostatka budziło to sprzeciw ludzi czuwających przy jego łóżku. Potrafili oni jednak swój niepokój ubrać w łagodne zdziwienie. Z szacunku dla świętej chwili. Sam myślałem, że wzorem mieszkańców tej krainy skurczy się, zwinie w piąstkę, zniknie w szparze, wejdzie za piec, wsunie się za domowy ołtarz z Częstochowską i tam spocznie. Ułoży się do płytkiego snu zwanego nowym życiem, wiecznością. A on ogromniał w blasku świec i nie wiadomo było, co z nim zrobić, bo kazał podnosić się i prowadzić na podwórze domu. Przypominał chorego pająka wysnuwającego z siebie wciąż i wciąż bezładną i nieprzydatną nić – nie chciał zrozumieć, że nigdzie się już nie wespnie i niczego nie złapie w swoje dziurawe sieci, to był koniec, Szanowny Lwie. A nić wiła się po podłodze, oplatała meble, omotywała czuwających przy nim, tańczyła, czekając na jakąś niewidzialną igłę, by z jej pomocą zaczepić się w ostatnim podrzucie o to coś, co mogło być ukoronowaniem tego biednego żywota. Wreszcie Bóg zawiązał na niej supeł i odciął, jak należy – tuż przy płótnie jego śmiertelnej koszuli. Zmówiono „Wieczne odpoczywanie…”.

Życie doprowadzić do prostszej formy

Idąc za trumną, przypomniałem sobie jego opowieść z czasów studiów. Chodził wtedy wiecznie głodny i pewnie z tego głodu wid (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Zioło OCSO - ur. 1961, drogę zakonną rozpoczynał jako dominikanin, w 1987 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1995 roku przeszedł do trapistów. Jest autorem książek, m.in. "Dziennik Galfryda"; "Bobry Pana Boga"; "Mamo, mamo, ile kroków mi darujesz?"; "Piosenka humbaka". Pod koniec ubiegłego roku nakładem Wydawnictwa W drodze ukazał się wywiad-rzeka z Michałem Zioło pt. "Po co światu mnich?" Mieszka w opactwie Notre-Dame d'Aiguebelle na południu Francji. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

KIBOLE

Zgrabnie wywinąć się nicości

O różnicach

O tym, jak trudno prowadzić życie ukryte

Powrót do Bizancjum


komentarze



Facebook