Jezus i szatan

Wyjazd na wakacje, szczególnie z takiego kraju, jak Polska, dobrze robi dla zdrowia psychicznego. Człowiek nie musi czytać gazet. Nie bombardują go więc wiadomości o kolejnych aferach i przekrętach politycznych, przesileniach i kryzysach rządowych. Nie słychać huku spadających przypadkowo z IPNowskich półek teczek, których zawartość jakimś cudem trafia na pierwsze strony gazet. Krótko mówiąc, życie z dala od rodzimych, bieżących wydarzeń politycznych i społecznych naprawdę jest miłe. Zwałaszcza, jeśli człowiek może – zgodnie z moją logiką spędzania wakacji – oprócz zwiedzania cudownego miasteczka na chorwackiej wyspie Rab, oddać się wieczorem lekturze zaległych książek.

Na pierwszy ogień, szczególnie po wcześniejszej lekturze książki Benedykta XVI Jezus z Nazaretu, poszła niewielka książeczka młodego teologa z Katowic, ks. Grzegorza Strzelczyka pod intrygującym tytułem Teraz Jezus. Autor z pasją pisze o sprawie Cieśli z Nazaretu, która od początku Jego pojawienia się na świecie nurtuje ludzi: zarówno tych, którzy w Niego uwierzyli, jak i tych, którzy nie dali wiary, że jest obiecanym Mesjaszem. Teolog z Katowic ze znawstwem kreśli historyczne i współczesne spory na temat BogaCzłowieka. Jednak zasadnicza wartość tej książki polega na tym, że autor pokazuje, iż „sprawa Jezusa” nie jest kwestią przeszłości ani przyszłości, lecz jest to „skandal” teraźniejszości. Stąd tytuł: Teraz Jezus!

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jarosław Makowski - ur. 1973 jest filozofem i teologiem, dyrektorem Instytutu Obywatelskiego w Warszawie, wykładowcą w Wyższej Szkole Biznesu w Nowym Sączu, stale publikuje m.in. w "Gazecie Wyborczej", "Rzeczpospolitej", "Dzienniku Gazecie Prawnej", ostatnio wydał książkę Kobiety uczą Kościół (2007). (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Dr House rozmawia z ks. Tischnerem

Nie samą polityką żyje człowiek

Senior w Kościele

Podróż przez piekło

Przestrzeń Balthasara


komentarze



Facebook