Nowe stworzenie
Iz 66,10-14c Ps 66 Ga 6,14-18 Łk 10,1-12.17-20

„Bo ani obrzezanie nic nie znaczy, ani nieobrzezanie, tylko nowe stworzenie” – pisze św. Paweł w Liście do Galatów. Słowa o obrzezaniu to prawdopodobnie echo dyskusji między apostołami podczas pierwszego soboru w Jerozolimie. Dotyczył on problemu, czy chrześcijanie nawracający się z pogaństwa mają przyjmować, obok ewangelii, także zasady judaizmu i poddawać się obrzezaniu. Po dyskusji sobór zdecydował, że nie jest to konieczne.

Święty Paweł w kontekście tego sporu o religijne przepisy mówi, że najważniejsza sprawa to nie religijne dysputy, ale nowe stworzenie. Religia nie jest celem sama w sobie. Chodzi w niej o coś więcej niż o bycie człowiekiem religijnym. Chodzi, w pewnym sensie, o to, jakim człowiekiem mam się stawać. Stawką jest człowieczeństwo, to, jaką osobą się staję, praktykując moją religię, niezależnie od tego, czy jest to chrześcijaństwo czy inna religia.

Niektórzy teologowie mówią, że Jezus Chrystus, Bóg wcielony jest „ostatnim człowiekiem”. Oczywiście nie w tym sensie, że po Jezusie już nie pojawi się żaden człowiek na ziemi. W sformułowaniu tym chodzi raczej o wyrażenie ostatecznego charakteru objawienia Boga w Jezusie. Bóg najpełniej objawił się w Chrystusie i już więcej nie jest w stanie do człowieka powiedzieć. Chrystus jest tym, ponad którego Bóg nie może jaśniej i wyraźniej do nas przemówić. Jest „ostatnim człowiekiem”, ponieważ objawia ostateczne powołanie i cel życia istoty ludzkiej. Objawia to, co jest celem religii – człowiek żyjący w przyjaźni z Bogiem.

Powróćmy jeszcze raz do słów św. Pawła o nowym stworzeniu i pomyślmy o dzisiejszym fragmencie Ewangelii. Opowiada on o tym, jak uczniowie zostali posłani przez Jezusa, aby głosić ludziom, że przybliżyło się do nich królestwo Boże. Tym królestwem Bożym, które jest już blisko, jest sam Jezus Chrystus, „ostatni człowiek” i nowa możliwość egzystencji w Chrystusie dla każdego człowieka. Królestwo Boże zaczyna się w sercu tego, kto decyduje się pójść za Jezusem, aby żyć, naśladując Go. W głoszeniu Ewangelii nie chodzi o przekonywanie do religii, do obrzezania lub do nieobrzezania. Stawką jest człowiek i to, kim stajemy się dzięki przyjęciu Ewangelii.


Grzegorz Chrzanowski OP - ur. 1965, dominikanin. Wykładowca filozofii w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym oo. Dominikanów oraz na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II. Mieszka w Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

KIM MOŻE STAĆ SIĘ CHRZEŚCIJANIN

Nienawiść dla miłości

Coś całkiem zwyczajnego

Narodziny dla nieba

ŁYSI CZTERDZIESTOLETNI


komentarze



Facebook