Archwium > Numer 407 (07/2007) > Polacy na krańcach świata > Najmniejsza parafia na największej wyspie

Najmniejsza parafia na największej wyspie

Zbieg kilku okoliczności sprawił, że dwa lata temu zostałem zatrudniony w arktycznej stacji badawczej i wraz ze świeżo poślubioną żoną zamieszkałem na największej wyspie świata, Grenlandii. Zakładaliśmy, że będziemy tu odcięci od jakichkolwiek, nie licząc domowych, religijnych praktyk katolickich, jednak rzeczywistość okazała się nieco inna.

Zacznijmy może od tego, że jako była kolonia duńska Grenlandia jest krajem luterańskim o śladowej obecności innych wyznań i religii. Mimo typowej dla krajów nordyckich postępującej sekularyzacji życia, oficjalny kościół Dansk Folkekirke, którego diecezją jest Grenlandia, ma nadal dość duży wpływ na życie tutejszej społeczności. Ze względu jednak na hermetyczność języka grenlandzkiego i fakt, że mieszkamy nieopodal osiedla, w którym nie odbywają się regularne nabożeństwa, nie uczestniczymy nawet w modlitwie z „braćmi odłączonymi”.

Luteranizm stopniowo przyjmował się wśród grenlandzkich Eskimosów od chwili założenia misji przez norweskiego pastora Hansa Egede w 1721 roku. Katolicy jednak mieszkali na Grenlandii setki lat wcześniej. Byli nimi Normanowie – osadnicy z Islandii i Norwegii, którzy znaleźli się na wyspie w X wieku, a około roku 1000 zostali ochrzczeni (tysiąclecie tego wydarzenia było celebrowane na Grenlandii wspólnie przez luteran i katolików). Hans Egede przybył na Grenlandię w poszukiwaniu ich potomków, jednak znalazłszy po nich jedynie ruiny farm, swe misyjne działania skierował ku tym, kt&oacut (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.

     


zobacz także

PIEKŁO

Zostawiamy ich samych sobie

TU I TERAZ

SYNOD

Bracia Pana Jezusa


komentarze



Facebook