Ona, Elle

Szanowny Lwie,

oto jak się sprawy mają. Kroiłem biały ser na późne śniadanie i z ustami pełnymi białych, dławiących mnie grudek myślałem o śmierci. Och, nie było w tych myślach nadmiaru powagi, którą te wszystkie przejęte sobą osły nazywają dostateczną powagą. Po zbyt sutym pierwszym śniadaniu, dyskretnie rozluźniając kamizelki, nieruchomieją jak jaszczurka na rozgrzanym głazie; niby to wpatrując się w odmęty swojej duszy i przysłuchując pulsowi ciała, stawiają fachowo diagnozę, która przed obiadem brzmi jak wyrok: „właśnie dzieje się ona”. Ta pretensjonalna formuła nieudolnie starająca się ukryć słowo „śmierć” zdaje mi się jednak lepsza ze względu na swoją oszczędność od popołudniowych dyskusji w trzcinowych fotelach wynoszonych każdorazowo przez starą kawiarkę Klarysę z werandy do ogrodu La Mossardiere. Ich zuchwałe pragnienia, by do końca zachować świadomość i być „świadomym świadkiem” przybycia śmierci, i wyłapać ten jeden jedyny moment, w którym myśl oddziela się od ciała niczym odrywany od bolesnej rany plaster...

Ciekawe – myślałem podczas podawania kawy, stojąc za fotelem pani Sageran – czy będą wtedy naprawdę tak wspaniałymi obserwatorami, czy nie zeżre ich strach wszędobylski, strach przed nowym, całkowicie nieznanym, strach przed diabłem, który cierpliwie będzie stał w nogach ich łóżka, obrabiając dla zabicia czasu swoje brudne paznokcie. Ilu z nich zmoczy się ostatni raz, na ilu wystąpi ostatni krwawy pot? No właśnie, ta obrzydliwa gładkość przejś (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Zioło OCSO - ur. 1961, drogę zakonną rozpoczynał jako dominikanin, w 1987 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1995 roku przeszedł do trapistów. Jest autorem książek, m.in. "Dziennik Galfryda"; "Bobry Pana Boga"; "Mamo, mamo, ile kroków mi darujesz?"; "Piosenka humbaka". Pod koniec ubiegłego roku nakładem Wydawnictwa W drodze ukazał się wywiad-rzeka z Michałem Zioło pt. "Po co światu mnich?" Mieszka w opactwie Notre-Dame d'Aiguebelle na południu Francji. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Droga krzyżowa

O obecności Chrystusa

Nad jeziorem Natron

O chorobach

Na śladach Ojca


komentarze



Facebook